Eksperci ds. bezpieczeństwa: Nie należy lekceważyć ostrzeżeń przed sabotażem ze strony Rosji i Białorusi na terenie Polski
Eksperci ds. bezpieczeństwa podkreślają, że nie należy lekceważyć ostrzeżeń przed rosyjskim i białoruskim sabotażem na terenie Polski. Amerykański Instytut Badań nad Wojną wskazał, że działania służb tych krajów mogą obejmować infrastrukturę krytyczną oraz naruszenie przestrzeni powietrznej przez drony. Z raportu wynika, że winą za te naruszenia Rosja będzie próbowała obarczyć Ukrainę, podobnie jak w przypadku wtargnięcia dronów we wrześniu.
Redaktor Wojciech Kozioł z portalu Defence24 powiedział, że uderzenia w infrastrukturę krytyczną w całej Europie cały czas są możliwe. Wskazał tu na niezidentyfikowane drony, które pojawiają się nad istotnymi obiektami. Ekspert obawia się działań poniżej progu wojny.
– Jeśli chodzi o to, co mogłoby być celem, to wskazywałbym przede wszystkim obszary o charakterze bezpieczeństwa energetycznego, głównie ze względu na to, że zbliża się zima. Wiemy doskonale, że Rosjanie lubią grać kartą szantażu energetycznego wobec Europy. Jeśli więc miałbym szukać takich miejsc, gdzie mogłoby coś nastąpić, to skupiłbym się na gazoporcie, elektrowniach i elektrociepłowniach. To mogą być potencjalne punkty, dlatego należy zachować szczególną ostrożność. Natomiast nie bałbym się tego, że dojdzie do jakichś większych działań, raczej będą to operacje o charakterze rozpoznawczym, w najgorszym wypadku mogą to być uderzenia w cyberprzestrzeni lub próby podpaleń – mówił red. Wojciech Kozioł.
Dodał, że każdy, kto zaobserwuje niezidentyfikowane drony, które poruszają się nad kluczowymi obiektami powinien powiadomić służby. W ten sposób możemy chronić sami siebie – zaznaczył ekspert.
Dziś premier Donald Tusk powiedział na szczycie w Kopenhadze, że doszło do incydentu w pobliżu portu w Szczecinie.
RIRM



