fot. facebook.com/Witold Repetowicz

Dr W. Repetowicz: Rosja nie jest w tym momencie gotowa do żadnych działań przeciwko Sojuszowi. Zostają jej tylko prowokacje i liczenie na to, że tymi działaniami hybrydowymi podważy wśród społeczeństw państw członkowskich wiarę w wartość sojuszniczą NATO

Rosja nie jest w tym momencie gotowa do żadnych działań przeciwko Sojuszowi. Zostają jej tylko prowokacje i liczenie na to, że tymi działaniami hybrydowymi podważy wśród społeczeństw państw członkowskich wiarę w wartość sojuszniczą NATO (…). Szerzenie przez Rosję narracji o ucieczkach przed wojną to jest element wojny hybrydowej, to jest działanie psychologiczne, oddziaływanie kognitywne. To wszystko jest inspirowane przez propagandę rosyjską po to, żeby podważać morale. Jeżeli nawet wojskowo dane państwo będzie dobrze przygotowane do wojny, to jeżeli nie będzie w narodzie morale i woli walki, to wojna z góry będzie przegrana. Na tym polega wojna kognitywna – zaznaczył dr Witold Repetowicz z Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Władimir Putin cały czas prowokuje NATO. Rosja coraz częściej i intensywniej testuje granice europejskich państw.

Jest to element wojny hybrydowej, jest to próba zastraszenia państw NATO i społeczeństw państw NATO. Jest to próba podzielenia sojuszników i również testowania ich reakcji. Dlatego reakcja na te prowokacje powinna być zdecydowana. Nie ulega wątpliwości, że powinniśmy zestrzeliwać wszelkie obiekty, które znajdą się w przestrzeni powietrznej NATO – mówił dr Witold Repetowicz.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że jeszcze jakiś czas temu Donald Trump liczył na to, iż Rosja może być sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w rywalizacji z Chinami, co od samego początku było totalną bzdurą.

Wydaje mi się, że Donald Trump „przejrzał na oczy”. Stany Zjednoczone nie mogą sobie pozwolić na wycofanie się ze wsparcia Europy w tej wojnie hybrydowej. Ta więź transatlantycka jest i będzie trwała, ponieważ jest to nie tylko w interesie Europy. Stany Zjednoczone mają prawo wymagać więcej od Europy, jeżeli chodzi o zaangażowanie w budowanie własnego potencjału militarnego i to jest oczywiste. Natomiast generalnie rzecz biorąc, ten sojusz będzie trwały, ponieważ on jest w interesie obu stron zarówno Ameryki, jak i Europy – zaznaczył dr Witold Repetowicz.

Rosja – jak zauważył dr Witold Repetowicz – nie ma żadnych instrumentów poza prowokacjami i próbami bombardowania strachem opinii publicznej na Zachodzie.

Straszenia trzecią wojną światową. Rosja nie jest w tym momencie gotowa do żadnych takich działań przeciwko Sojuszowi. Zostają jej tylko prowokacje i liczenie na to, że tymi działaniami hybrydowymi podważy wśród społeczeństw państw członkowskich wiarę w wartość sojuszniczą NATO (…). Szerzenie przez Rosję narracji o ucieczkach przed wojną to jest element wojny hybrydowej, to jest działanie psychologiczne, oddziaływanie kognitywne. To wszystko jest inspirowane przez propagandę rosyjską po to, żeby podważać morale. Jeżeli nawet wojskowo dane państwo będzie dobrze przygotowane do wojny, to jeżeli nie będzie w narodzie morale i woli walki, to wojna z góry będzie przegrana. Na tym polega wojna kognitywna – podkreślił gość audycji „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z dr Witoldem Repetowiczem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj