Pos. D. Matecki: Nie sądzę, żeby Szymon Hołownia miał jeszcze jakąś polityczną przyszłość. On i jego partia zostali powołani do tego, aby na jedną kadencję zapewnić większość Donaldowi Tuskowi
Nie sądzę, żeby Szymon Hołownia miał jeszcze jakąś polityczną przyszłość. On i jego partia zostali powołani do tego, aby na jedną kadencję zapewnić większość Donaldowi Tuskowi. Zrobił to i wykonał misję, a więc może odejść i wrócić do TVN. Nie sądzę, aby był aktywem politycznym, po które warto sięgnąć, no chyba że wyląduje gdzieś – jak Ryszard Petru – na dalszym miejscu na liście w Koalicji Obywatelskiej, mam nadzieję, iż nie w Prawie i Sprawiedliwości. Jeśli ktoś mówi, że widzi możliwość koalicji z Polską 2050 i PSL, to ja bym się wzbraniał z takimi deklaracjami, bo to są ludzie, którzy tworzyli większość z Donaldem Tuskiem, która dokonała zamachu stanu, podniosła ręce na religię, Kościół, dzieci, więc nie chciałbym z nimi współpracować – stwierdził Dariusz Matecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
W Sejmie przegłosowano dwa projekty ustaw, które zdecydowanie nie były po myśli Koalicji Obywatelskiej. To głosowanie pokazało nie tylko pęknięcia w obozie władzy, ale być może początek większego procesu rozpadu koalicji rządzącej. Można odnieść wrażenie, że coraz więcej posłów – nawet tych, którzy do tej pory wspierali rząd Donalda Tuska – zaczyna dystansować się od najbardziej ideologicznych i kontrowersyjnych decyzji jego gabinetu.
– Mam nadzieję, iż jest to kolejna oznaka dążenia do obalenia rządu, może do wcześniejszych wyborów, bo to by była najlepsza sytuacja. Może to także oznaczać, że budzą się sumienia niektórych polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050, bo jeśli głosują za tym, żeby wrócić do lekcji religii i etyki, to bardzo dobrze. Etyka jest dzisiaj bardzo potrzebna, aby ludzie nie zachowywali się jak Donald Tusk, Roman Giertych i reszta tej bandy. Religia jest tym bardziej potrzebna, by budzić sumienia, żeby nie dochodziło do takich rzeczy jak w Oleśnicy, gdzie na bazie decyzji minister Izabeli Leszczyny dochodzi do zabijania dzieci nienarodzonych nawet w dziewiątym miesiącu ciąży. Samo to głosowanie może świadczyć również, że Szymon Hołownia walczy o jakieś stanowisko, może powiedziano mu, iż jak przestanie być marszałkiem, to nie znajdzie się dla niego żadne stanowisko i pokazuje pazurki, że może zaszkodzić Donaldowi Tuskowi i zabrać mu większość – wskazał Dariusz Matecki.
Ostatnie wydarzenia na scenie politycznej wyraźnie pokazują, że projekt Szymona Hołowni zaczyna wyczerpywać swój potencjał. Polska 2050 coraz częściej wydaje się być zagubiona, bez wyraźnej tożsamości i kierunku, a sam Szymon Hołownia, mimo pełnienia funkcji marszałka Sejmu, nie potrafi już zbudować wokół siebie trwałego zaplecza ani politycznej wiarygodności. Widać, że jego polityczna rola była od początku ściśle zadaniowa. Chodziło o to, by zapewnić większość Donaldowi Tuskowi.
– Nie sądzę, żeby Szymon Hołownia miał jeszcze jakąś polityczną przyszłość. On i jego partia zostali powołani do tego, aby na jedną kadencję zapewnić większość Donaldowi Tuskowi. Zrobił to i wykonał misję, a więc może odejść i wrócić do TVN. Nie sądzę, aby był aktywem politycznym, po które warto sięgnąć, no chyba że wyląduje gdzieś – jak Ryszard Petru – na dalszym miejscu na liście w Koalicji Obywatelskiej, mam nadzieję, iż nie w Prawie i Sprawiedliwości. Jeśli ktoś mówi, że widzi możliwość koalicji z Polską 2050 i PSL, to ja bym się wzbraniał z takimi deklaracjami, bo to są ludzie, którzy tworzyli większość z Donaldem Tuskiem, która dokonała zamachu stanu, podniosła ręce na religię, Kościół, dzieci, więc nie chciałbym z nimi współpracować – oznajmił poseł PiS.
Marszałek Sejmu podczas ostatniego posiedzenia powiedział, że najwyższy czas odejść w niesławie. Dariusz Małecki stwierdził, że gdyby on miał wypowiedzieć te słowa, to byłyby one skierowane do ekipy, która tworzy rząd.
– Gdybym ja miał takie zdanie skierować, to skierowałbym je do Donalda Tuska, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Włodzimierza Czarzastego i Szymona Hołowni, czyli do całej grupy, która tworzy dzisiejszy rząd. Oni są współodpowiedzialni za to, co się działo w ciągu tych dwóch lat. Szymon Hołownia jest także odpowiedzialny za to, co ma się wydarzyć w poniedziałek, czyli za kolejne bezpodstawne zatrzymanie Zbigniewa Ziobro, aby go doprowadzić na nielegalnie funkcjonującą komisję. To są ludzie, którzy powinni jak najszybciej odejść w niesławie, a ich odejście będzie dobre dla Polski – mówił gość „Aktualności dnia”.
W ostatnim czasie coraz częściej obserwujemy pozorne konflikty i publiczne różnice zdań między koalicjantami obecnego rządu. Jednego dnia wymiana uszczypliwości, a drugiego wspólne głosowania i deklaracje lojalności wobec wspólnych celów. Dla wielu obserwatorów to wygląda na klasyczny zabieg wizerunkowy. Kreowanie takich sporów w mediach ma jeden cel – stworzyć iluzję pluralizmu i rywalizacji wewnątrz obozu władzy, tak by wyborcy myśleli, że naprawdę mają wybór między różnymi opcjami politycznymi.
– Moim zdaniem jest to gra medialna, aby ludzie myśleli, iż wybór między nimi jest wyborem różnych opcji politycznych. Dla mnie jest to cały czas jedna i ta sama opcja polityczna, widać to po tym, jak ludzie z Polski 2050 odchodzą i dołączają do Koalicji Obywatelskiej, bo ich dotychczasowa partia ma w sondażach tylko jeden procent poparcia. Może są tam niektórzy ludzie, którzy są lojalni wobec Szymona Hołowni, bo tak powinno się zachowywać w polityce. Pojawia się tylko pytanie, czy sam Szymon Hołownia jest lojalny wobec ich – akcentował Dariusz Matecki.
Całą rozmowę z Dariuszem Mateckim można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



