Politycy PiS sprzeciwiają się likwidacji kolejnych zakładów linii kolejowych w mniejszych miastach
Politycy Prawa i Sprawiedliwości sprzeciwiają się likwidacji kolejnych zakładów linii kolejowych w mniejszych miastach. Wszystko ma się odbyć pod hasłem integracji i reorganizacji struktur.
Parlamentarzyści wskazują, że decyzja rządu i Polskich Linii Kolejowych to kolejny eksperyment, który uderza w lokalne społeczności i pracowników. Podnoszą, że jest jeszcze czas, by zatrzymać zmiany, które oznaczają przeniesienie miejsc pracy z mniejszych ośrodków do dużych miast, jak Wrocław, Kraków i Poznań.
💬 Wiceprezes PiS @AnnaMKrupka: Ta decyzja o integrowaniu zakładów linii kolejowych pokazuje jedno, że rządzący powracają do koncepcji rozwoju polaryzacyjno-dyfuzyjnego. Stawianie na wielkie ośrodki miejskie, z pominięciem mniejszych miast. Tak jest w woj. świętokrzyskim, gdzie… pic.twitter.com/5qC3FqMYNF
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) September 25, 2025
Poseł Anna Krupka zauważyła, że koalicja rządząca wraca do koncepcji rozwoju polaryzacyjno-dyfuzyjnego, czyli stawiania na duże aglomeracje kosztem Polski powiatowej.
– Rząd Tuska jest odwrócony plecami od zwykłych Polaków, tych, którzy nie mieszkają w wielkich metropoliach, a w miastach, takich jak Wałbrzych, jak Skarżysko-Kamienna, jak Częstochowa, jak Siedlce – podkreśliła poseł Anna Krupka.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości ostrzegają, że zapowiadana „integracja” może osłabić bezpieczeństwo na kolei, szczególnie na terenach górskich i mniej zurbanizowanych. Decyzje budzą też sprzeciw lokalnych społeczności oraz związków zawodowych.
Opozycja zapowiada działania, by powstrzymać reorganizację, która ma wejść w życie z początkiem 2026 roku.
RIRM




