fot. X/@pisorgpl

Politycy PiS sprzeciwiają się likwidacji kolejnych zakładów linii kolejowych w mniejszych miastach

Politycy Prawa i Sprawiedliwości sprzeciwiają się likwidacji kolejnych zakładów linii kolejowych w mniejszych miastach. Wszystko ma się odbyć pod hasłem integracji i reorganizacji struktur.

Parlamentarzyści wskazują, że decyzja rządu i Polskich Linii Kolejowych to kolejny eksperyment, który uderza w lokalne społeczności i pracowników. Podnoszą, że jest jeszcze czas, by zatrzymać zmiany, które oznaczają przeniesienie miejsc pracy z mniejszych ośrodków do dużych miast, jak Wrocław, Kraków i Poznań.

Poseł Anna Krupka zauważyła, że koalicja rządząca wraca do koncepcji rozwoju polaryzacyjno-dyfuzyjnego, czyli stawiania na duże aglomeracje kosztem Polski powiatowej.

– Rząd Tuska jest odwrócony plecami od zwykłych Polaków, tych, którzy nie mieszkają w wielkich metropoliach, a w miastach, takich jak Wałbrzych, jak Skarżysko-Kamienna, jak Częstochowa, jak Siedlce – podkreśliła poseł Anna Krupka.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości ostrzegają, że zapowiadana „integracja” może osłabić bezpieczeństwo na kolei, szczególnie na terenach górskich i mniej zurbanizowanych. Decyzje budzą też sprzeciw lokalnych społeczności oraz związków zawodowych.

Opozycja zapowiada działania, by powstrzymać reorganizację, która ma wejść w życie z początkiem 2026 roku.

RIRM

drukuj