fot. https://pixabay.com/

Iran: parlament pracuje nad wyjściem kraju z układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej

Parlament Iranu zaczął prace nad wycofaniem kraju z układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT) – poinformował portal Times of Israel za irańską agencją Tasnim. Dzień wcześniej Wielka Brytania, Francja i Niemcy zainicjowały procedurę wznowienia sankcji wobec Teheranu.

W rozmowie z Tasnim News irański parlamentarzysta, Hosejn-Ali Hadżi-Deligani, powiedział, że plan wycofania się z NPT zostanie przyjęty w przyszłym tygodniu.

„To konsekwencja uruchomienia mechanizmu (wznowienia sankcji – PAP) >>snapback<<” – podkreślił, dodając, że Wielka Brytania, Francja i Niemcy, zwane krajami E3, są „źródłem wielu problemów na świecie”.

Zapowiedział, że podjęte zostaną inne kroki „niekorzystne dla kluczowych krajów zaangażowanych” w przywrócenie sankcji.

Iran już w lipcu ostrzegł, że wycofa się z NPT, jednego z ostatnich zabezpieczeń w rozwijaniu programu nuklearnego Republiki Islamskiej, jeśli wobec kraju wznowione zostaną międzynarodowe sankcje – podkreślił Times of Israel.

Zainicjowany w czwartek proces przywracania sankcji trwa 30 dni. Państwa E3 zapowiedziały, że przez ten czas pozostaną otwarte na negocjacje z Iranem, a ich przedstawiciele są gotowi do zatrzymania procedury. W ich ocenie dotychczasowe rozmowy z Irańczykami w Genewie nie przyniosły jednak przełomu i stąd decyzja o uruchomieniu sankcyjnego mechanizmu.

„Snapback” przewiduje m.in. embargo na dostawy broni, ograniczenia dotyczące rozwoju pocisków balistycznych i zamrożenie aktywów. Sankcje te zostały zniesione na mocy międzynarodowego porozumienia nuklearnego z 2015 roku. Jego sygnatariuszami prócz Iranu są Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Rosja, Chiny oraz UE. USA wycofały się z umowy w 2018 roku.

Europejczycy przekonują, że Iran od lat łamie zapisy tego układu, i chcą, by władze w Teheranie zapewniły inspektorom ONZ pełny dostęp do swojego programu nuklearnego. Iran od lat zapewnia, że jest zainteresowany wyłącznie pokojowym zastosowaniem technologii nuklearnych, jednocześnie jednak wzbogacał uran do poziomu 60 proc., czyli kilkukrotnie wyższego niż stosowany w celach cywilnych.

PAP

drukuj