fot. PAP/Albert Zawada

W środę rekonstrukcja rządu

Po wielu tygodniach dyskusji – w obiektywach kamer i bez nich – rząd porozumiał się w sprawie rekonstrukcji. Polska 2050 po oddaniu fotela marszałka ma otrzymać stanowisko wicepremiera. Swoje odejście ogłosił już minister sportu, Sławomir Nitras.

Liderzy partii koalicyjnych dopinali szczegóły rekonstrukcji na wielogodzinnym spotkaniu w Kancelarii Premiera.

– Trzy godziny rozmowy o politykach społecznych, politykach bezpieczeństwa, godzina organizacji rządu – przekazał wicepremier Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji.

Decyzje personalne zostały podjęte. We wtorek premier miał prowadzić rozmowy z ministrami, którzy stracą stanowiska. Wicepremier Krzysztof Gawkowski z Lewicy jest pewny, że zostaje.

– Całkowicie i niepodważalnie – oznajmił polityk.

Rekonstrukcja będzie wiązała się z redukcją. Wiceministrów będzie mniej. Potwierdził to marszałek Sejmu, Szymon Hołownia. Jednocześnie ogłosił on, że Polska 2050 dopięła swego i fotelu marszałka nie odda w listopadzie za darmo.

– Polska 2050 będzie miała stanowisko wicepremiera w rządzie i wicemarszałka Sejmu – powiedział Szymon Hołownia.

Prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, podkreślił, że Szymon Hołownia próbuje być politykiem bardziej samodzielnym, a nie grzecznym chłopcem od wykonywania poleceń.

– Na pewno Donald Tusk nie zapomni panu Hołowni tej gry – trochę indywidualnej, jeśli chodzi o budowanie swojej pozycji politycznej – zwrócił uwagę ekspert.

Szczegóły rekonstrukcji premier zaprezentuje w środę.

Według nieoficjalnych informacji podanych przez Wirtualną Polskę, z resortu zdrowia odejdzie Izabela Leszczyna. Przez półtora roku nie poprawiła sytuacji pacjentów – wskazała poseł Katarzyna Sójka z Prawa i Sprawiedliwości.

– Kolejki się wydłużają – są najdłuższe od 12 lat, do wielu specjalistów. Przyjęcia umówione były często odmawiane, operacje planowe były przekładane – podkreślała polityk.

Wzrosnąć ma rola Radosława Sikorskiego. Minister spraw zagranicznych ma zostać wicepremierem.

– Wzmocnienie Sikorskiego uważam za bardzo dobre – jeżeli się ono odbędzie, bo ogłosi to premier – zaznaczył Krzysztof Gawkowski.

Poseł Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości zastanawia się, czy premier Donald Tusk nie zaczął obawiać się rosnącej pozycji Radosława Sikorskiego i jego otoczenia wewnątrz Platformy Obywatelskiej.

– Może to być próba jakiegoś ukłonu Donalda Tuska czy gry z tym środowiskiem w Platformie, które może mu mieć za złe, że zdecydował się nie na Radosława Sikorskiego w wyborach prezydenckich, tylko na Rafała Trzaskowskiego – mówił parlamentarzysta.

Z rąk Platformy Obywatelskiej do Polski 2050 może trafić resort kultury. Medialne spekulacje wskazują, że pokieruje nim Aleksandra Leo. Nic za to nie wskazuje na to, by w rządzie pozostało stanowisko ministra ds. równości.

– Zakładam, że trzy resorty, które mamy, będą utrzymane – stwierdził poseł Dariusz Wieczorek z Lewicy.

Lewica, obok ministra ds. równości, miała też resorty cyfryzacji, nauki, a także rodziny, pracy i polityki społecznej. Dla minister Katarzyny Kotuli zabraknie już miejsca. Polskie Stronnictwo Ludowe chce utrzymać resort rolnictwa, ale zmienić ma się minister, a to będzie oznaczało odejście Czesława Siekierskiego. W partii jest polityk, który może go zastąpić: Stefan Krajewski. Sam jednak tego nie potwierdził, ani temu nie zaprzeczył, z uśmiechem odpowiadając na pytanie dziennikarza, że na razie jest wiceministrem, a „życie przed nim długie”.

Jeden duży resort ma zająć się energetyką. Jarosław Rzepa z PSL nie wyklucza, że ministerstwem pokierują Ludowcy.

– Jeżeli będzie taka decyzja, że to ma być ktoś z Ludowców, to zapewniam, że są ludzie, którzy się na tym znają – zapewnił polityk.

Obok dużego resortu energetyki z medialnych spekulacji wyłania się drugi, superresort. Ma on odpowiadać za całą gospodarkę.

– Premier będzie decydował się na przesunięcie pewnych resortów, na stworzenie realnego centrum gospodarczego rządu – oznajmił marszałek Szymon Hołownia.

Prof. Arkadiusz Jabłoński zauważył, że pozycja premiera Donalda Tuska w koalicji mocno słabnie.

– Widać, że politycy koalicyjni traktują go coraz bardziej jako człowieka, który powinien odejść z polityki, bo jest obciążeniem – ocenił socjolog.

Jeszcze w tym tygodniu rekonstrukcję rządu może dopełnić zaprzysiężenie nowych ministrów.

TV Trwam News

drukuj