Prokuratura odmówiła śledztwa w siedmiu wątkach dot. kawalerki prezydenta elekta Karola Nawrockiego

Temat kawalerki Karola Nawrockiego długo był w centrum kampanii prezydenckiej. Prezydentowi elektowi, kiedy jeszcze był kandydatem na ten urząd, zarzucano, że wyłudził mieszkanie. Na razie jednak złamania prawa nie dopatrzyła się prokuratura, która w siedmiu wątkach odmówiła śledztwa.

Informacja o kawalerce Karola Nawrockiego pojawiła się najpierw w prorządowych mediach. Od początku otoczenie prezydenta elekta – wtedy kandydata – zarzucało drugiej stronie, że koalicja władzy wciąga w kampanię służby i to z nich wypłynęły dokumenty, które miały rzucić cień na przeszłość nowej głowy państwa.

Karolowi Nawrockiemu próbowano zarzucać, że nielegalne przejął mieszkanie w Gdańsku od pana Jerzego. Sprawa kawalerki ciągnęła się długo. Sztab próbował przeciąć spekulacje, był jednak nieskuteczny, a co więcej, sam przyczynił się do pogłębienia informacyjnego chaosu.

13 czerwca dochodzenie w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście. Prokurator przekazał, że wyłączył ze sprawy siedem wątków. Zdecydował, że nie będzie ich badać i odmówił kontynuowania dochodzenia w tym zakresie. Dla przykładu, nie będzie sprawdzany wątek ewentualnego doprowadzenia do straty gminy Gdańsk. Prokuratura nie będzie również badać rzekomego niewywiązania się przez Karola Nawrockiego z opieki nad panem Jerzym. Za decyzją prokuratury kryje się albo brak znamion czynu zabronionego, albo przedawnienie.

TV Trwam News

drukuj