Dr K. Kawęcki o wynikach wyborów prezydenckich: Negatywny wymiar dla Rafała Trzaskowskiego miała działalność propagandowa mediów, a także wejście w kampanię wyborczą Donalda Tuska
Politolog, dr Krzysztof Kawęcki, wskazał, że wygrała Polska, a nie tzw. liberalna demokracja, czyli wersji Donalda Tuska demokracja walcząca. Wysoka frekwencja w wyborach zwiększa legitymizację władzy przyszłego prezydenta Polski, Karola Nawrockiego – ocenił ekspert.
Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalnie, że obywatelski kandydat popierany przez PiS, Karol Nawrocki, wygrał wybory prezydenckie. W II turze otrzymał 50,89 proc. głosów, a jego rywal, Rafał Trzaskowski, 49,11 proc. Frekwencja wyniosła ponad 71,5 proc. Politolog, dr Krzysztof Kawecki, wskazał, że na ten wynik złożyło się wiele czynników. Jak zauważył, Karol Nawrocki i jego sztab, w przeciwieństwie do przeciwnika, wytrzymali tempo długodystansowego biegu wyborczego, który rozpoczął się prekampanią. W dniu wyborów niewątpliwie ważna była też mobilizacja konserwatywnego elektoratu.
– Do wygranej przyczyniło się również to, że elektorat Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna w zdecydowanej większości zagłosował w II turze na Karola Nawrockiego. Negatywny wymiar dla Rafała Trzaskowskiego miała działalność propagandowa mediów, a także wejście w kampanię wyborczą Donalda Tuska – wskazał dr Krzysztof Kawęcki.
Politolog przyznał też, że wynik tegorocznych wyborów prezydenckich to czerwona kartka dla rządu Donalda Tuska. Jeśli w meczu piłkarz otrzymuje taką kartkę, musi zejść z boiska. Tymczasem w jednym ze scenariuszu powyborczym premier może rozważać wniosek o wotum zaufania dla Rady Ministrów, którym – jak się wydaje – będzie chciał uciec do przodu.
– Jeszcze mając większość w Sejmie, chce pokazać rzekome zaufanie i mandat dla swojego rządu. Wydaje się, że w perspektywie czasu losy tego rządu mogą być przesądzone – akcentował dr Krzysztof Kawęcki.
Według politologa takim głównym rozsadnikiem może być Lewica, która jest zawiedziona niezrealizowaniem jej programu wyborczego przez rząd Donalda Tuska. Również – jak dodał – upadek projektu pod nazwą Trzecia Droga spowoduje, że spójność i wyrazistość obecnego rządu przejdzie do przeszłości.
RIRM



