fot. PAP/Darek Delmanowicz

Amerykańska Polonia ruszyła do urn, by wybrać prezydenta RP

Ponad pół miliona Polaków zarejestrowało się za granicą, aby oddać głos w wyborach prezydenckich. Jak podkreślili, to obywatelski obowiązek.  

 Polacy w kraju i zagranicą wybierają głowę państwa.

 – Dziś decydujemy o przeszłości Polski – wskazał Jacek Mozdzierz, Polak mieszkający w Chicago.

 Polacy poza granicami są wdzięczni za to, że mają możliwość decydowania o przyszłości Ojczyzny, mimo że w niej nie mieszkają.

– Przyszedłem tutaj pomagać, cieszę się, że jestem. Pomagam w tych sprawach takich porządkowych, żeby to wszystko wypadało dobrze –oznajmił Józef Cioruś, mąż zaufania.

 – Dziękuję, że możemy zagranicą głosować w naszych wyborach, to jest naszym obowiązkiem – stwierdził Polak mieszkający za granicą.

 Więź z Ojczyzną jest bardzo silna.

 – Pomimo tego, że mieszka się za granicami Polski, wciąż jest się Polakami – akcentowała Polka.

 – To jest obywatelski obowiązek, dlatego szkolimy młodzież i dzieciaki od całego początku, żeby mogli głosować za Polskę  – podkreślił wyborca.

 – Jestem Polką i ważne są dla mnie losy mojej Ojczyzny – mówiła kobieta.

 – Jestem patriotą, troszkę zasmucony jestem sytuacją, co się dzieje. Może ten mój głos jeden, może nic nie znaczy, ale może jak wszyscy pójdą w tę stronę, co trzeba, to może się coś zmieni w lepszą stronę – zauważył mężczyzna.

 Chętnych do prac w komisjach wyborczych nie brakowało.

 – Komisja pracuje dosyć szybko i sprawnie – wskazał mężczyzna.

 Jeden z lokali wyborczych znajduje się przy parafii św. Jana Bribow w Chicago.

 – By mogli w tym ważnym momencie wyborów prezydenckich uczestniczyć. Wielkie skupisko ludzi, którzy mieszkają poza Chicago, na przedmieściach Chicago, dlatego kolejny raz dajemy taką możliwość, aby włączyli się w tym momencie w to, aby wybrać jak najlepiej dla Polski, o przyszłość dla Polski – podkreślił ks. Zdzisław Torba, proboszcz parafii św. Jana Bribow w Chicago.

W organizację punktu wyborczego zaangażowała się też chicagowska parafia św. Ferdynanda.

 – Znajdujemy się w komisji 308 w Chicago, w parafii św. Ferdynanda. Mamy duże obłożenie dzisiaj – mówił Tomasz Menduś, przewodniczący obwodowej komisji wyborczej 308 w Chicago.

– Zarejestrowanych do głosowania było 1898 osób – powiedziała Joanna Izbicka, zastępca przewodniczącego obwodowej komisji wyborczej 308 w Chicago.

 Łącznie poza granicami Polski utworzono 511 Obwodowych Komisji Wyborczych.  Do głosowania zarejestrowało się ponad pół miliona naszych rodaków. Najwięcej w Wielkiej Brytanii, ponad 135 tysięcy. W USA zgłosiło się 43 tysiące Polaków.

TV Trwam News

drukuj