Sudan Południowy: co najmniej cztery osoby zginęły w ataku na szpital Lekarzy bez Granic
Co najmniej cztery osoby zginęły, w tym dziewięciomiesięczne niemowlę, a 25 zostało rannych w sobotnim nalocie na szpital prowadzony przez organizację Lekarze bez Granic (MSF) w Sudanie Południowym, blisko 500 km od stolicy kraju Dżuby. Władze regionalne podkreślają, że bilans ofiar może wzrosnąć.
MSF podkreśliła w oświadczeniu, że zaatakowany szpital w mieście Old Fangak jest jedyną placówką medyczną w regionie zamieszkanym przez 40 tys. osób, i nazwała nalot oczywistym pogwałceniem prawa międzynarodowego.
Na razie nie wiadomo, dlaczego doszło do ataku, który przeprowadziły najprawdopodobniej siły rządowe.
Bombardowanie szpitala nastąpiło tuż po godz. 04.00 rano, nieco później lotnictwo zaatakowało też okolice rynku w Old Fangak, co wywołało powszechną panikę – wskazała Associated Press, powołując się na naocznych świadków.
Jak skomentowała agencja, sobotnie naloty są dowodem dalszej eskalacji konfliktu, w którym wojska rządowe, wspierane przez jednostki specjalne z Ugandy, intensyfikują ataki na siły opozycji.
Misja ONZ w Sudanie Południowym oceniła w marcu, że kraj balansuje na krawędzi wojny domowej. W połowie lutego rozpoczęły się walki między wojskiem rządowym, czyli Południowosudańskimi Siłami Obrony Ludu (SSPDF), a paramilitarnymi oddziałami Białej Armii w stanie Nil Górny.
Członkowie grupy bojowników pochodzą głównie z grupy etnicznej Nuer, skonfliktowanej z plemieniem Dinka.
Sudan Południowy uzyskał niepodległość od Sudanu w 2011 roku i jest najmłodszym państwem na świecie. W grudniu 2013 roku kraj pogrążył się w wojnie domowej, opartej na podziałach etnicznych między Dinkami a Nuerami. W trwającym pięć lat konflikcie zginęło ponad 400 tys. osób, a około cztery mln zostało wysiedlonych. Na mocy porozumienia pokojowego z 2018 roku utworzono rząd jedności narodowej i zaplanowano wybory ogólnopaństwowe na luty 2023 roku, ale zostały one początkowo przełożone na grudzień 2024 roku, a następnie na rok 2026.
PAP



