fot. FB/Robert Derewenda

Dr R. Derewenda: Nikt nigdy nie powinien Polaków uczyć demokracji, nie ma do tego prawa, bowiem to Polacy mają szczególne doświadczenie demokracji na kontynencie europejskim

W momencie, kiedy wśród takich państw jak Prusy, Rosja czy Monarchia Habsburska mamy ustrój monarchii despotycznej, to Rzeczpospolita uchwala w tym czasie Konstytucję – pierwszą Konstytucję w Europie. Nikt Polaków nigdy nie powinien uczyć demokracji, nie ma do tego prawa, bowiem to Polacy mają szczególne doświadczenie demokracji na kontynencie europejskim – wskazał dr Robert Derewenda, dyrektor oddziału IPN w Lublinie, historyk, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

2 maja w Polsce obchodzimy Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej. Dr Robert Derewenda zwrócił uwagę, że flaga to coś znacznie więcej niż tylko symbol.

– Barwy biel i czerwień zostały przyjęte jako barwy narodowe w czasie Powstania Listopadowego, w momencie, kiedy walczyliśmy z Rosją o wolną Polskę. Biało-czerwona towarzyszyła nam szczególnie w dwudziestoleciu międzywojennym, wykuwaliśmy polską państwowość. A kiedy przyszło do obrony polskich granic we wrześniu 1939 roku – Sowieci rozrywają biało-czerwoną i zostawiają tylko czerwoną płachtę, kiedy to czerwona flaga miała dominować nad ziemiami wschodnimi Rzeczypospolitej. Po II wojnie światowej biało-czerwona wraca, ale wraca niestety obok flagi czerwonej. Czerwonej, która symbolizuje nie tylko ruch robotniczy, nie tylko komunistów, ale przede wszystkim dominację Związku Sowieckiego nad Polską. I kiedy powstaje „Solidarność”, czy dochodzi do protestów społecznych, to towarzyszy nam biało-czerwona i orzeł w koronie. To są symbole niepodległej, suwerennej Rzeczypospolitej, a nie czerwona flaga czy orzeł bez korony. Kiedy Polacy zdobyli w maju 1944 roku Monte Cassino, kiedy przerwali obronę niemiecką, to właśnie na gruzach Monte Cassino postawili biało-czerwoną. To tam załopotała nasza biało-czerwona flaga – mówił historyk.

Wywieszona biało-czerwona flaga świadczy o przywiązaniu do narodu polskiego.

– Jak jesteśmy za granicą i przechodzimy obok polskiego domu, obok polskiej ambasady, tam również jest biało-czerwona. To obecność narodu polskiego w tych miejscach. Na cmentarzu polskich żołnierzy w Bolonii także możemy zobaczyć biało-czerwoną. To miejsce uświęcone krwią Polaków, więc ta biało-czerwona towarzyszy nie tylko państwu, towarzyszy naszemu narodowi od wieków. Kiedy wieszamy biało-czerwoną, warto pamiętać o tym, że łączymy się z całym naszym narodem, również z Polakami mieszkającymi poza granicami naszego kraju – powiedział gość Radia Maryja.

3 maja miną 234 lata od uchwalenia Konstytucji 3 maja.

– Jeżeli mówimy o tym, że Polacy jako pierwsi w Europie uchwalili Konstytucję, to warto wspomnieć, że było to uwieńczenie polskiej drogi demokracji (…). W momencie, kiedy wśród takich państw jak Prusy, Rosja czy Monarchia Habsburska mamy ustrój monarchii despotycznej, to Rzeczpospolita uchwala w tym czasie Konstytucję – pierwszą Konstytucję w Europie. Nikt Polaków nigdy nie powinien uczyć demokracji, nie ma do tego prawa, bowiem to Polacy mają szczególne doświadczenie demokracji na kontynencie europejskim – akcentował rozmówca.

Cała rozmowa z dr. Robertem Derewendą dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

 

 

drukuj