Prof. Andrzej Kochański: Choroba Felka nie powinna być powodem do decyzji o odebraniu mu życia
Hańba, porażka, klęska państwa – tak głośną sprawę Felka zabitego w dziewiątym miesiącu ciąży w oleśnickim szpitalu skomentował specjalista genetyki klinicznej oraz laboratoryjnej, prof. Andrzej Kochański. Zdaniem eksperta choroba chłopca nie powinna być powodem do decyzji o odebraniu mu życia.
U nienarodzonego Felka podejrzewano wrodzoną łamliwość kości. Szpital w Łodzi zaoferował matce dziecka cesarskie cięcie i specjalistyczną pomoc medyczną. Kobieta za namową aktywistek aborcyjnych udała się jednak do szpitala w Oleśnicy, gdzie zabito dziecko poprzez zastrzyk chlorku potasu w serce.
Prof. Andrzej Kochański nie kryje oburzenia sprawą. Wskazał on, że chodzi o schorzenie możliwe do leczenia, które nie powinno być powodem do decyzji o odebraniu mu życia.
– Przecież tutaj mamy do czynienia ze schorzeniem genetycznie uwarunkowanym, z którym ludzie funkcjonują, żyją. Co więcej – schorzeniem, które ma potężną literaturę dotyczącą leczenia, terapii eksperymentalnych, leczenia ortopedycznego, leczenia farmakologicznego, wielospecjalistycznej opieki, więc nie ma tutaj punktu podparcia. To jest sprawa straszna i powiedziałbym, że nie tylko straszna w wymiarze krajowym, ale w wymiarze międzynarodowym. To jest straszliwy wstyd – zwrócił uwagę specjalista genetyki klinicznej oraz laboratoryjnej.
Sprawę zabicia w łonie matki dziewięciomiesięcznego dziecka bada prokuratura, a Naczelna Izba Lekarska złożyła zawiadomienie do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej wobec praktyk ginekolog z oleśnickiego szpitala.
Dyrekcja szpitala twierdzi, że działano „zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi”.
RIRM



