fot. PAP/Vladyslav Musiienko

Jaka przyszłość czeka Ukrainę?

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, po rozmowach z gen. Keithem Kelloggiem mówi o nadziei na porozumienie z Waszyngtonem. Tymczasem Biały Dom sugeruje, że opóźnienia w dostawach broni mogą wynikać z odmowy Kijowa w sprawie umowy dotyczącej metali ziem rzadkich. Francja z kolei rozważa rozmieszczenie sił pokojowych na Ukrainie po zakończeniu wojny.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, dostrzega nadzieję w rozmowach z wysłannikiem Donalda Trumpa ds. Rosji i Ukrainy, gen. Keithem Kelloggiem. Po spotkaniu w Kijowie ukraiński przywódca stwierdził, że dialog daje szansę na zawarcie porozumienia.

– Generale Kellogg, nasze rozmowy przywracają nadzieję. Potrzebujemy mocnych porozumień z Ameryką, porozumień, które naprawdę zadziałają – podkreślił

Podczas spotkania z gen. Keithem Kelloggiem omówiono także sytuację na froncie oraz kwestię gwarancji bezpieczeństwa w kontekście ewentualnego zawieszenia broni. Jednak w relacjach Waszyngton–Kijów pojawił się poważny zgrzyt. Spór dotyczy metali ziem rzadkich, niezbędnych do rozwijania nowych technologii. Docelowo, w zamian za amerykańską pomoc, Ukraina miała zapewnić Stanom Zjednoczonym 50 proc. udziałów w zyskach z wydobycia surowców. Według Białego Domu [Donald Trump oczekiwał bardziej otwartej postawy Kijowa w tej kwestii].

– Jego frustracja prezydentem Zełenskim jest wieloraka. Po pierwsze, musi istnieć głębokie uznanie dla tego, co amerykański naród, co amerykański podatnik, co prezydent Trump zrobił w swojej pierwszej kadencji i co zrobiliśmy od tamtej pory dla Ukrainy – powiedział doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA, Mike Waltz.

Wskazał on, że brak porozumienia w tej sprawie może być powodem opóźnień w dostawach amerykańskiej broni na Ukrainę.

– Zełenski musi wrócić do stołu negocjacyjnego w sprawie umowy dotyczącej kluczowych minerałów – zaznaczył Mike Waltz.

Tymczasem w Europie Francja rozważa wysłanie na Ukrainę sił pokojowych.

– To, czego nie wykluczamy, ale w ramach zaplanowanych z naszymi sojusznikami, to możliwość posiadania sił, które po wynegocjowaniu pokoju mogłyby przyczynić się do zagwarantowania bezpieczeństwa Ukrainy – oznajmił Emmanuel Macron.

Francuski prezydent ostrzegł też Donalda Trumpa przed uległością wobec Kremla.

– Powiem prezydentowi Stanów Zjednoczonych, Donaldowi Trumpowi: „Nie możesz być słaby wobec prezydenta Putina” – podkreślił Emmanuel Macron.

Zdaniem prezydenta Francji od bezpieczeństwa Ukrainy zależy też bezpieczeństwo Francji. Polityk podkreślił, że Władimir Putin nie zatrzyma się, jeżeli nie zostaną podjęte zdecydowane kroki.

TV Trwam News

drukuj