fot. PAP/EPA

Zamiast refleksji – słowa oburzenia. Nie milkną echa wypowiedzi wiceprezydenta USA nt. wewnętrznych zagrożeń w Europie

Fala komentarzy po wypowiedzi wiceprezydenta USA, Jamesa Davida Vance’a, na temat wewnętrznych zagrożeń w Europie. Słów krytyki nie szczędzą mu polscy politycy z koalicji rządowej. Opozycja wskazuje natomiast, że Unia Europejska musi wrócić do swoich korzeni i budować strategiczne relacje ze Stanami Zjednoczonymi.

– Zagrożenie, o które najbardziej się martwię w kontekście Europy, to nie Rosja, to nie Chiny, to nie żaden inny zewnętrzny aktor. Tym, o co się martwię, jest zagrożenie z wewnątrz. Odwrót Europy od niektórych jej najbardziej podstawowych wartości, wartości dzielonych ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki – mówił  James David Vance, wiceprezydent USA.

Słowa wiceprezydenta USA miały skłonić Europę do refleksji. Zamiast refleksji pojawiły się jednak słowa oburzenia.

– Nie zaakceptujemy zewnętrznej ingerencji w naszą demokrację, w nasze wybory i w demokratyczne kształtowanie opinii – mówił kanclerz Niemiec, Olaf Scholz.

W jego narrację wpisują się polscy politycy – z koalicji rządowej.

– Myślę, że pan wiceprezydent Vance musi się jeszcze trochę tej Europy nauczyć. Musi wiedzieć, że przyjeżdżając jako gość na ważną konferencję, powinien powstrzymać się od pouczania najstarszej demokracji na świecie – zaznaczył Krzysztof Śmiszek, europoseł z Lewicy.

Ostrzejszych słów używa poseł Koalicji Obywatelskiej, Agnieszka Pomaska.

– Każdy, kto w Polsce z polskich polityków tak uważa i przyklaskuje tym słowom jest albo głupcem, albo zdrajcą – wskazała poseł.

Ze słowami wiceprezydenta USA, Jamesa Davida Vance’a, zgadza się opozycja.

– Europa – jako kontynent, jako globalna potęga – jest większa, silniejsza, bogatsza, ludniejsza, zasobniejsza niż Rosja. Więc fakt, że w tej chwili ta sama Europa obawia się Rosji, czuje się słabsza od Rosji, to pokazuje, że właśnie tym największym zagrożeniem jest kryzys wewnętrzny – zwrócił uwagę poseł Konfederacji, Michał Wawer.

Wiceprezydent J.D. Vance wskazał na ograniczanie wolności słowa w Europie, walkę z obywatelami, zgodę na nielegalną imigrację, klimatyczne szaleństwo i prześladowanie chrześcijan. Przez lata Europa zamiast się zbroić, to finansowała rosyjskie zbrojenia – m.in. uzależniając się od rosyjskich surowców.

– Jeżeli chcemy budować strategiczne – a wszyscy tak mówią – relacje ze Stanami Zjednoczonymi, to trzeba się zwyczajnie uderzyć w pierś, trzeba popatrzeć, czym rządzi się w tej chwili i jak rządzi Unia Europejska – wskazała europoseł PiS, Anna Zalewska.

Z kolei poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, Urszula Pasławska, przyznaje, że Unia Europejska powinna wrócić do ustawień fabrycznych.

– Przede wszystkim do budowania związków gospodarczych w ramach Unii Europejskiej, ponieważ przeregulowanie europejskie jest tak duże, że dzisiaj jesteśmy absolutnie niekonkurencyjni w stosunku do Stanów Zjednoczonych czy do Chin – zaznaczyła poseł.

Doradca prezydenta Polski, Stanisław Żaryn, podkreślił, że przemówienie wiceprezydenta USA było przemówieniem typowo politycznym.

– To jest perspektywa amerykańska, która powinna skłonić nas do myślenia, a nie do tego, żeby atakować bezmyślnie Stany Zjednoczone – zauważył Stanisław Żaryn.

Historyk i politolog, prof. Mieczysław Ryba, zwrócił uwagę, że żaden z europejskich czy polskich polityków, którzy krytykują wypowiedź wiceprezydenta USA, nie odniósł się do konkretnych zarzutów.

– Nikt nie wchodzi w dyskusję merytoryczną, bo trzeba by wejść w dyskusję merytoryczną z wiceprezydentem Vancem i powiedzieć, gdzie nie ma racji. Natomiast ponieważ mówi prawdę i nikt nie jest w stanie dyskutować na argumenty, w związku z czym jest dyskusja na inwektywy: zakrzyczeć, opluć, ocenzurować. To jest reakcja typowa dla elit marksistowskich – zwrócił uwagę prof. Mieczysław Ryba.

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, kończąc swoje wystąpienie na monachijskiej konferencji bezpieczeństwa, cytował wezwanie św. Jana Pawła II – „Nie lękajcie się”. Tym  samym apelował do europejskich przywódców, by nie bali się woli własnych wyborców i działali zgodnie z ich oczekiwaniami.

TV Trwam News

drukuj