Bodnarowcy „odkopują” sprawę stłuczki byłej premier sprzed ośmiu lat
Prokuratura Adama Bodnara chce wrócić do śledztwa ws. wypadku byłej premier Beaty Szydło. Europoseł oceniła, że jest to element działań rządu przeciwko Prawu i Sprawiedliwości.
Prokuratura Krajowa Adama Bodnara przedstawiła niedawno audyt spraw z lat 2016-2023, z którego wynika, że w ponad 160 sprawach dopatrzono się nieprawidłowości.
Zdaniem prokuratorów należy wznowić m.in. śledztwo dotyczące wypadku z udziałem byłej premier Beaty Szydło. Polityk w rozmowie z reporterem Radia Maryja wskazała na polityczny charakter tej decyzji.
– Dla mnie ta sprawa jest zakończona. Została już podjęta decyzja, więc w tej chwili nie rozumiem, dlaczego są podejmowane takie decyzje. Mogę sobie tylko tłumaczyć, że jest to pewna strategia, którą obecny rząd podejmuje w ramach działań przeciwko Prawu i Sprawiedliwości – powiedziała Beata Szydło.
Do wypadku ówczesnej premier doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że Fiat Seicento miał uderzyć w bok kolumny pojazdów, w której przemieszczała się Beata Szydło.
Poszkodowana została premier oraz funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu. Sąd orzekł o winie kierowcy fiata.
Od początku sprawę w sposób polityczny wykorzystują politycy Platformy Obywatelskiej. Z kolei sprawca stłuczki udzielał się podczas wydarzeń organizowanych przez PO.
RIRM



