fot. pixabay.com

Pracowity weekend dla polskich strażaków

Prawie 1,5 tys. interwencji podjęli strażacy podczas minionego weekendu. Najczęściej trzeba było usuwać skutki silnego wiatru, opadów śniegu i oblodzeń. Nastąpiła też tzw. cofka na Bałtyku.

W miniony weekend strażacy podjęli ponad 1,5 tys. interwencji, usuwając skutki silnego wiatru, opadów śniegu i oblodzeń. Rzecznik Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, st. bryg. Karol Kierzkowski, powiedział, że na północy kraju konieczna była pomoc mieszkańcom z powodu tzw. cofki, czyli wtłaczania przez wiatr wód Bałtyku w głąb lądu.

– Szczególnie na Żuławach, w Elblągu zabezpieczaliśmy workami z piaskiem i rękawem przeciwpowodziowym bulwary w mieście. Był też notowany wzrost stanu wód w rzekach przymorza. Teraz już są tendencje spadkowe, więc raczej ta sytuacja będzie się normowała. Dużo interwencji było też w Zachodniopomorskiem, jeżeli chodzi o lokalne podtopienia (szczególnie Zalew Szczeciński) – mówił st. bryg. Karol Kierzkowski.

Rzecznik Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej powiedział, że pogoda się stabilizuje, dzięki czemu sytuacja na północy kraju będzie się poprawiała.

RIRM

drukuj