dominiktarczynski.com

D. Tarczyński: Strategią polskiej prezydencji w Radzie UE będzie przyspieszenie implementacji paktu migracyjnego oraz przyspieszenie szaleństwa Zielonego Ładu

Gdyby ktoś mnie pytał, jaka jest strategia, to widzę, że strategią tej prezydencji będzie przyspieszenie implementacji paktu migracyjnego, czyli relokacji i przyspieszenie szaleństwa Zielonego Ładu, które de facto doprowadza do ruiny mieszkańców Unii Europejskiej. To są dwa konkrety, które z grudnia znamy. To były konsultacje między trzema państwami, ten dokument został przyjęty. Nie słyszeliśmy od rządu Donalda Tuska żadnego sprzeciwu, nie było konferencji prasowej, która by o tych konsultacjach i o tej decyzji informowała – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Dominik Tarczyński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

3 stycznia oficjalnie zainaugurowana została polska prezydencja w Unii Europejskiej. Trwać będzie ona sześć miesięcy. Rząd Donalda Tuska nie potrafił do tej pory sprecyzować, jakie cele postawi sobie polska prezydencja, a to powinno być wiadome już wcześniej – podkreślił Dominik Tarczyński.

– Gdyby ktoś mnie pytał, jaka jest strategia, to widzę, że strategią tej prezydencji będzie przyspieszenie implementacji paktu migracyjnego, czyli relokacji i przyspieszenie szaleństwa Zielonego Ładu, które de facto doprowadza do ruiny mieszkańców Unii Europejskiej. To są dwa konkrety, które znamy z grudnia. To były konsultacje między trzema państwami, ten dokument został przyjęty. Nie słyszeliśmy od rządu Donalda Tuska żadnego sprzeciwu, nie było konferencji prasowej, która by o tych konsultacjach i o tej decyzji informowała, a więc jedno słyszymy ze strony przedstawicieli rządu w Polsce, którzy mówią: jesteśmy za bezpieczeństwem, za szczelnymi granicami, rolnicy powinni być chronieni (…) – co innego mówią na rynek wewnętrzny, czyli w Polsce, a co innego robią tutaj, w Brukseli, absolutnie zgadzając się na to, co elity brukselskie proponują – zauważył europoseł PiS.

Korzystając z możliwych narzędzi, polska prezydencja powinna wykorzystać najbliższe sześć miesięcy na to, aby zatrzymać niekorzystne dla Polski rozwiązania, takie jak: Zielony Ład, umowę UE-Mercosur czy pakt migracyjny – wskazał gość „Aktualności dnia”.

– Prezydencja pozwala organizować prace w UE, stawiać na rzeczy, które są najważniejsze, dawać je jako pierwsze do pracy w tzw. trilogach, czyli pracy między Komisją Europejską, Radą Europejską a Parlamentem Europejskim (ja w takich pracach bardzo często biorę udział, negocjując różne dokumenty). Przedstawiciel państwa, które akurat teraz ma prezydencję (najczęściej ambasador), przedstawia stanowisko i może je negocjować, może je forsować. Gdyby więc Tusk chciał zatrzymać Zielony Ład, powiedziałby: szanowni Państwo, jako prezydencja proponujemy renegocjację wszystkich tych dokumentów związanych z Zielonym Ładem, ponieważ one szkodzą – wyjaśnił polityk.

Polscy prawnicy poinformowali społeczność międzynarodową o bezprawnych działaniach rządu Donalda Tuska. Dokument zatytułowany „Praworządność w ruinie: Polska pod rządami Koalicji 13 grudnia” – przygotowany przez kilkunastu prawników, sędziów i prokuratorów – trafił do wiceprezydenta elekta USA, J. D. Vance’a.

W ocenie Dominika Tarczyńskiego Amerykanie będą reagować na to, w jaki sposób nowy prezydent USA był przed swoim wyborczym triumfem traktowany przez polityków europejskich.

– Myślę, że Amerykanie będą reagować na to, w jaki sposób nowy prezydent USA, Donald Trump, był traktowany i w jaki sposób o nim wypowiadali się politycy europejscy, nie tylko polscy (…). Nazywanie prezydenta Stanów Zjednoczonych rosyjskim agentem czy pozyskanym przez Rosjan człowiekiem jest ogromnym skandalem. Niemcy w ONZ naśmiewali się z Donalda Trumpa, kiedy on ostrzegał ich przed Rosją, kiedy mówił: będziecie uzależnieni od surowców rosyjskich, przestańcie budować Nord Stream 2, przestańcie współpracować z Rosjanami, ponieważ będą was szantażować. Wtedy w ONZ przedstawiciele niemieccy oparli głowy o ręce i się szyderczo śmiali. Teraz widzimy, że Donald Trump miał rację – zaznaczył.

Dodał, że należy spodziewać się, iż Donald Trump będzie zwracał uwagę na to, co dzieje się w tak ważnych państwach Europy Środkowej, jak Polska.

– Kwestie praworządności, które były i są podnoszone w różnych instytucjach – czy jest to UE, czy jest to ONZ, czy są to inne instytucje – także jest w zasięgu zainteresowania USA. To jest naturalne, że jeżeli jeden z najbliższych sojuszników, który jest w NATO, zachowuje się w sposób zagrażający de facto wolności jego obywateli, to Stany Zjednoczone – nie tyle we własnym interesie, co w interesie Wspólnoty – będą, zapewne w sposób dyplomatyczny, reagować. Nie jest przypadkiem, że żołnierze amerykańscy w trakcie naszych rządów zostali przeniesieni z Niemiec do Polski. Donald Trump świadomie podjął taką decyzję i przypuszczam, iż teraz różnego rodzaju decyzje przez Donalda Trumpa, przez jego administrację będą podejmowane – mówił gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z Dominikiem Tarczyńskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj