Prof. M. Ryba: Represyjny mechanizm, który stworzył Donald Tusk, zaciera się
Obecna koalicja rządząca trzeszczy w posadach. Nawet jeśli Tusk wydaje rozkazy: „Działajcie bezprawnie”, to niekoniecznie wszyscy muszą się słuchać, bo każdy myśli też o sobie. Cały ten represyjny mechanizm, który stworzył Donald Tusk rok temu, zaciera się – mówił w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam prof. Mieczysław Ryba, historyk oraz komentator polityczny.
Obecna koalicja rządząca lekceważy obowiązujące prawo i nie respektuje wyroków sądów, w tym Sądu Najwyższego.
– Konsekwencje prawne nierespektowania wyroków Sądu Najwyższego mogą być bardzo duże. Już widać, że obecna koalicja rządząca trzeszczy w posadach, a sondaże pokazują, iż większość Polaków uważa, że gorzej się żyje teraz niż za czasów PiS-u, a więc PiS może wrócić do władzy, a jeśli wróci do władzy, to za tego typu przestępstwo urzędnicze grożą bardzo duże wyroki. Również można stracić na przykład prawo wykonywania zawodu adwokata itd. Nawet jeśli Tusk wydaje rozkazy: „Działajcie bezprawnie”, to niekoniecznie wszyscy muszą się słuchać, bo każdy myśli też o sobie – zwrócił uwagę prof. Mieczysław Ryba.
Bezprawie, jakiego dopuszcza się koalicja rządząca, bez wątpienia będzie przedmiotem debaty międzynarodowej po tym, jak poseł Marcin Romanowski otrzymał azyl polityczny na Węgrzech.
– Wiemy, że za niedługi czas, w styczniu, będzie zaprzysiężenie prezydenta Donalda Trumpa i stamtąd też płyną sygnały wsparcia dla PiS-u, czy też wsparcia dla Viktora Orbána, który podjął taką, a nie inną strategię. A jeśli tak, to sam Tusk nie może być pewny, że jego bezprawne działania (…) pozostaną bez konsekwencji, bez jakichś reperkusji, represji na arenie międzynarodowej, bo milczenie Unii Europejskiej, Brukseli, przychylne Tuskowi, wcale nie musi być poparte przez administrację Donalda Trumpa – tegoż Trumpa, którego Tusk nazywał moskiewskim agentem. Widzimy, że decyzja Państwowej Komisji Wyborczej (o przywróceniu finansowania Prawu i Sprawiedliwości – radiomaryja.pl) – i to jest pewne – w ogromnej mierze jest manifestacją rozszczelnienia pewnej dyscypliny w obozie Donalda Tuska – mówił felietonista.
Pojawia się pytanie, czy minister finansów, Andrzej Domański, zastosuje się do decyzji PKW i wypłaci Prawu i Sprawiedliwości należne mu środki, czy też złamie prawo, by wykonać polityczny rozkaz Donalda Tuska.
– Widzimy, że cały ten represyjny mechanizm, który stworzył Donald Tusk rok temu, zaciera się – ocenił prof. Mieczysław Ryba.
radiomaryja.pl



