Obraz autorstwa Freepik

Ceny towarów i usług zwiększyły się w grudniu o 4,8 procent

Rośnie inflacja. W grudniu wyniosła 4,8 procent. Najbardziej podrożały nośniki energii. W najbliższych miesiącach ceny mogą spadać, ale w trzecim kwartale znów wystrzelą do góry.

W porównaniu z listopadem ceny wzrosły średnio o 0,2 procent. Niewątpliwie wpływ na podwyżki miał grudzień, kiedy to dużo kupujemy przed świętami – podkreślił dr Jarosław Czaja, ekonomista.

Wielu sprzedawców pod to dostosowało swoje krótkoterminowe strategie, podnosząc cenę, chcąc więcej zarobić i dlatego ten wskaźnik okazał się być wysoki – mówił dr Jarosław Czaja.

W grudniu znacząco zdrożała żywność. W porwaniu z listopadem było to 0,2 procent. Jeśli chodzi o grudzień 2023 r., to wzrost cen wyniósł prawie 5 procent. Niestety w tym roku możemy się spodziewać kolejnych podwyżek produktów spożywczych.

Podwyżki prądu będą przenoszone na żywność – wskazał dr Jarosław Czaja.

Rząd Donalda Tuska zlikwidował mrożenie cen energii dla przedsiębiorców, w tym dla piekarni, mleczarni czy zakładów mięsnych. To oznacza wyższe koszty produkcji, a tym samym droższą żywność. Poza tym tylko do końca września mrożone będą ceny energii dla większości gospodarstw domowych. Od lipca przywrócona także będzie opłata mocowa, doliczana do rachunków za prąd. To sprawi, że inflacja, zamiast spadać, znów mocno pójdzie w górę – zaznaczył prof. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego.

Tu mamy nadal koniec I kwartału przyszłego roku, najwyższy punkt i początek obniżania się inflacji, ale dochodzimy do końca III kwartału i mamy gwałtowny wzrost inflacji – zwrócił uwagę prof. Adam Glapiński.

W tym roku inflacja przekroczy ponad 5 proc., z czego duży wpływ na wzrost cen będą miały decyzje administracyjne, takie jak zakończenie mrożenia cen energii.

TV Trwam News

drukuj