fot. Mirek Krajewski / Family News Service

Ewangelia na niedzielę: Jezus zaprasza do życia w prawdzie

Piłat powiedział do Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?”. Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”. Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?”. Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”. Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś Królem?”. Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.

J 18,33b-37

* * *

Jezus ukazuje odmienny charakter swojego królestwa. Ono nie jest z tego świata. Gdyby tak było, uzbrojeni słudzy biliby się w Jego obronie. Do utrzymania władzy w królestwie „z tego świata” potrzebna jest siła wojskowa, czasem siła kłamstwa. Natomiast Jego królestwo nie dysponuje żadnymi dywizjami. Siłą Jego królestwa jest prawda. Ten aspekt podkreśla wieloletni duszpasterz Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, ks. Piotr Szyrszeń, w komentarzu na niedzielę Chrystusa Króla, 24 listopada.

Cóż to jest prawda?

Dla Piłata było to pytanie retoryczne. Jednak odpowiedź na to pytanie istnieje. Bóg jest Prawdą! Pytając „Cóż to jest prawda?”, Piłat pyta: „Któż to jest Bóg?”. Nieznajomość Prawdy i prawdziwego Boga owocuje poniewieraniem człowieka.

Czy słyszysz w dzisiejszej Ewangelii jeszcze jedno pytanie: Któż to jest człowiek?

Czy Ty jesteś Królem?

Królewska godność Jezusa jasno ujawnia się w scenie sądu przed Piłatem. Trudno rozróżnić, kto jest przesłuchiwanym, a kto przesłuchuje. Namiestnik staje się „pośrednikiem” Jezusa, prowadząc dialog z pełnymi nienawiści oskarżycielami. Jest zalękniony. Przedziwna sytuacja: sędzia jest zalękniony, a Przesłuchiwany rozmawia z nim pełen pokoju.

Czy wierzę w miłość silniejszą od nienawiści?

Tak, jestem królem.

Na obrazie Ecce Homo św. Br. Alberta Chmielowskiego w Krakowie Jezus został namalowany z powrozami, które luźno spoczywają na Jego ramionach. Nie są napięte, jak normalnie wiąże się więźnia, by nie uciekł. On nie chciał uciekać. On, Król Wszechświata, dobrowolnie oddał swoje życie z miłości do mnie. Jest moim Królem i moją Prawdą.

Jakie to szczęście, że jesteś moim Bogiem!

 

Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów w Krakowie

drukuj