Nie daj się oszukać! Przestępcy podszywają się pod bliskich
Oszuści, grając na emocjach, bardzo często podszywają się pod naszych bliskich, prosząc o pomoc. Eksperci wyjaśniają, jak nie dać się oszukać.
Dzwonią często na numer stacjonarny, nierzadko późną porą, podając się za córkę czy wnuczka. Często z płaczem w głosie informują np. o wypadku i potrzebnych pieniądzach. Mowa o oszustach, którzy wykorzystują naszą słabość, chcąc nas okraść.
– Miałam taki przypadek, że dzwoni telefon (zmieniony głos) i mówi: „Cześć, mamuś”. Moja córka tak na mnie mówi – „mamuś”. Zaczyna mi mówić, że potrzebne są jej pieniądze, bo nie zapłaciła kredytu czy coś. Miałam też drugi telefon, że wnuk do mnie dzwoni i mówi: „Babciu, miałem wypadek, na przejściu potrąciłem kobietę, która jest w ciąży i będę miał nieprzyjemności. Jakbym zapłacił (nie pamiętam, czy siedem tysięcy, czy ileś), to nie będę miał żadnych nieprzyjemności” – mówiła pani Blandyna, seniorka, którą aż dwa razy próbowano oszukać metodą „na wnuczka”.
Reakcja pani Blandyny zarówno na jeden, jak i drugi telefon była prawidłowa. Kobieta, słysząc prośbę o pieniądze, odłożyła słuchawkę, po czym od razu zadzwoniła do swoich bliskich, sprawdzając czy wszystko u nich w porządku. Następnie poinformowała służby, które apelują, by podobne sytuacje zgłaszać do nich natychmiast.
– Kiedy zadzwoni do nas osoba podająca się za członka rodziny i mamy podejrzenie, że mogło dojść do usiłowania oszustwa, należy taką sytuację zgłosić policjantom pod numerem alarmowym 112. Pamiętajmy, że zarówno oszustwo, ale też jego usiłowanie jest karalne. Za to przestępstwo grozi osiem lat pozbawienia wolności – podkreśliła rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku, kom. Karina Kamińska.
Niestety oszuści często osiągają swój zamierzony cel. Ich ofiarami najczęściej padają seniorzy, którzy – chcąc pomóc rzekomym bliskim – tracą niejednokrotnie oszczędności swojego życia.
– W samym moim środowisku (…) znam ponad sto osób, do których albo ktoś dzwonił, albo zostały naciągnięte. Mam też w swoim środowisku, u moich rodziców, sąsiadkę, która straciła ponad 30 tys. złotych – zaznaczył Kordian Kulaszewicz, prezes Fundacji Adaptacja i członek Gdyńskiej Rady Seniorów.
Oszuści doskonale znają techniki manipulacji. Wiedzą, jak je umiejętnie wykorzystać i to rodzi problem.
– W momencie kiedy pojawia się bardzo silna emocja, którą można zakwalifikować jako szok, to niestety (…) regulacja intelektualna (…) się zmniejsza, czyli po prostu myślenie jest wtedy jakby wyłączone. Włączone są bardzo silne emocje i niestety pod wpływem emocji podejmujemy działania, które są ze szkodą dla nas – zwróciła uwagę psycholog społeczny, dr Krystyna Kmiecik-Baran.
Pojawia się zatem pytanie, co zrobić, by ustrzec się przed oszustwem.
– Najważniejsze jest w tym wszystkim to, aby zachować zasadę ograniczonego zaufania. Wykonajmy telefon do wnuka, do córki i sprawdźmy, czy faktycznie potrzebuje pieniędzy – mówiła kom. Karina Kamińska.
Warto też informować siebie nawzajem o podobnych sytuacjach, szczególnie napominając osoby starsze z naszych rodzin czy sąsiedztwa. Jeśli będą świadome niebezpieczeństwa, jakie im grozi, nie dadzą się tak łatwo oszukać.
TV Trwam News



