fot. PAP/Marcin Obara

Upolityczniona prokuratura postawiła zarzuty dyscyplinarne prokuratorowi Robertowi Hernandowi, zastępcy Prokuratora Generalnego

Zastępca Prokuratora Generalnego, prokurator Robert Hernand, usłyszał zarzuty dyscyplinarne. Chodzi o wydarzenia ze stycznia, kiedy nominaci Adama Bodnara nielegalnie przejęli Prokuraturę Krajową.

12 stycznia Adam Bodnar wręczył Prokuratorowi Krajowemu, Dariuszowi Barskiemu, pismo stwierdzające, że jego powołanie przez ministra Zbigniewa Ziobrę na tę funkcję było nieskuteczne. W Prokuraturze Krajowej pojawił się wówczas Robert Hernand, zastępca Prokuratora Generalnego. Prokurator nagrał swoją rozmowę z Adamem Bodnarem.

– Nagrywam, bo chcę, żeby pan o tym pamiętał. Pana działanie jest bezprawne. Nowy Prokurator Krajowy powołany przez pana, w jaki sposób został powołany? Jaką decyzją? Proszę bardzo o informacje – mówił prok. Robert Hernand.

Prokurator Robert Hernand poinformował ministra Adama Bodnara, że usunięcie Dariusza Barskiego jest bezprawne.

Teraz za nagranie rozmowy z ministrem Adamem Bodnarem i jej publikacje prok. Robert Hernand usłyszał zarzut dyscyplinarny uchybienia godności urzędu.

To skandal! – skomentował Mateusz Kurzajewski z Prawa i Sprawiedliwości.

– Oczywiście, że to jest polityczna zemsta. To jest kolejny dowód, iż Adam Bodnar zajmuje się tylko i wyłącznie politycznymi rozliczeniami. To nie ma nic wspólnego z przestrzeganiem przepisów prawa – oznajmił poseł Mateusz Kurzajewski.

Sąd Najwyższy stwierdził w uchwale z 27 września, że Dariusz Barski był powołany na urząd Prokuratora Krajowego zgodnie z prawem.

TV Trwam News

drukuj