fot. PAP/Kalbar

A. Kwiecień o dramatycznej sytuacji w NFZ: To jest podobny znak zapytania, jak z dziurą budżetową

Gdzieś pojawia się – moim zdaniem – ukryte bezrobocie. Myślę, że składki nie spływają do Narodowego Funduszu Zdrowia. W związku z tym pojawia się dziura i pojawia się niepłacenie za świadczenia. To jest podobny znak zapytania, jak z dziurą budżetową, jak z deficytem, który jest na poziomie 240 miliardów – mówiła w poniedziałkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Anna Kwiecień, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek sejmowej Komisji Zdrowia.

Sytuacja w polskiej ochronie zdrowia jest dramatyczna. Niedobór środków na Narodowy Fundusz Zdrowia wynosi obecnie prawie 20 mld złotych do końca roku w skali kraju.

– Praktycznie wszystkie planowane zabiegi są dzisiaj odkładane na rok przyszły, natomiast świadczenia są realizowane (…) przede wszystkim w stanie zagrożenia życia i zdrowia. Jak trafiamy (do szpitala – radiomaryja.pl) w takim stanie, to wiadomo, że szpital musi dokonać np. zabiegu operacyjnego, natomiast większość z planowanych zabiegów szpitale niestety przekładają na przyszły rok. Co za tym idzie, niestety (…) stan zdrowia pacjenta z całą pewnością nie polepszy się, ale jest zagrożenie, że się pogorszy – zwróciła uwagę Anna Kwiecień.

Poseł PiS powiedziała, że powód braku środków na NFZ to „wielka zagadka”. Składka zdrowotna to dziewięć proc. wynagrodzenia. Według danych z września, wzrost wynagrodzeń wyniósł 11 proc. w porównaniu do ubiegłego roku w głównych sektorach. Teoretycznie środków na NFZ powinno być zatem więcej.

– Gdzieś pojawia się – moim zdaniem – ukryte bezrobocie. Myślę, że składki nie spływają do NFZ. W związku z tym pojawia się dziura i pojawia się niepłacenie za świadczenia – wskazała członek sejmowej Komisji Zdrowia.

Tymczasem rządzący twierdzą, że bezrobocia nie ma.

– To jest podobny znak zapytania, jak z dziurą budżetową, jak z deficytem, który jest na poziomie 240 miliardów, a jeszcze niedawno (w lipcu) pan (minister finansów, Andrzej – radiomaryja.pl) Domański twierdził, że nie ma powodu do jakichkolwiek niepokojów, że sytuacja w budżecie jest prawidłowa i że deficyt nie będzie zwiększany. Minęły zaledwie trzy miesiące i pan Domański przyszedł po kolejne 56 miliardów. To jest wielki znak zapytania, jak ci ludzie rządzą – mówiła Anna Kwiecień.

Pomimo ogromnego niedofinansowania NFZ, koalicja rządząca chce obniżyć składkę zdrowotną.

– To jest zasada (…) „mieć ciastko i zjeść ciastko”. Nie wiem, czy to się uda, bo obniżenie składki zdrowotnej to zmniejszenie wpływów do NFZ-u. Zmniejszenie wpływów do NFZ-u to pogłębienie tej zapaści i tej dziury, z którą się dzisiaj zmagamy – podkreśliła rozmówczyni TV Trwam.

Aby obniżyć składkę zdrowotną i jednocześnie nie doprowadzić do całkowitej zapaści NFZ-u, środki na ochronę zdrowia musiałyby pochodzić z budżetu. Aby to było możliwe, należałoby wprowadzić zmiany dotyczące podatków.

radiomaryja.pl

drukuj