Red. S. Jagodziński: W swoich kazaniach ks. prał. Lech Lachowicz odważnie piętnował wszystko to, co szkodziło Polsce, Kościołowi i każdemu człowiekowi
Zawsze oddany na sto procent. Wielki patriota. W swoich kazaniach odważnie piętnował wszystko to, co szkodziło Polsce, Kościołowi i każdemu człowiekowi. Był bezkompromisowy. Był antykomunistą. Ostatnie jego kazania piętnowały przejawy powrotu do dawnych praktyk komunistycznych – mówił red. Sławomir Jagodziński, dziennikarz „Naszego Dziennika”, przybliżając słuchaczom sobotnich „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja sylwetkę śp. ks. prał. Lecha Lachowicza, brutalnie zamordowanego na plebanii w Szczytnie.
[W sobotę w Szczytnie odbył się pogrzeb ks. prał Lecha Lachowicza], który zmarł wskutek obrażeń odniesionych podczas brutalnej napaści, do jakiej doszło 3 listopada, w 40. rocznicę pogrzebu błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Zamordowany kapłan był postacią niebanalną.
– To jest przedziwne, że im bardziej poznawaliśmy przez ostatnie dni szczegóły tej strasznej zbrodni, jakiej dokonano na księdzu, tym bardziej odsłaniała się jego wielka postać jako kapłana, która może wcześniej była znana bardziej lokalnie – na Warmii – a teraz piękno kapłaństwa, piękno jego posługi, zostało przez te dramatyczne skądinąd wydarzenia ukazane całej Polsce, wszystkim księżom, dla których ten kapłan może stanowić wzór – mówił red. Sławomir Jagodziński.
Do napaści na duchownego doszło 3 listopada na plebanii. Początkowo mówiono o brutalnym pobiciu na tle rabunkowym, ale zdaniem prokuratury było to zabójstwo.
– Jego głowa została zmasakrowana toporkiem. Wybite oczy, zęby, nos rozcięty na pół, język przecięty. (…) To były tortury. Ktoś, kto przypadkowo jest przyłapany na zbrodni, stara się jak najszybciej uciec. (…) (To nie są – radiomaryja.pl) stereotypowe zachowania, jakie przejawiają rabusie. To było pastwienie się nad księdzem – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.
Zamordowany kapłan był – jak relacjonowali inni duchowni – zawsze „księdzem na sto procent”.
– Nie na 50, nie 70 procent. Zawsze oddany na sto procent. Wielki patriota. W swoich kazaniach odważnie piętnował wszystko to, co szkodziło Polsce, Kościołowi i każdemu człowiekowi. Był bezkompromisowy. Był antykomunistą – podkreślał red. Sławomir Jagodziński.
Ks. prał. Lech Lachowicz znał błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszkę. Uczestniczył on w Mszach św. za ojczyznę odprawianych przez kapelana „Solidarności”.
– Mało tego: nagrywał jego kazania, potem je przepisywał i kolportował. Wiadomo, co wtedy groziło za takie zachowania, bo wiemy, co spotkało ks. Jerzego. Walkę o wolność i antykomunizm miał we krwi (…) i był tym poglądom wierny do końca. Ostatnie jego kazania też piętnowały przejawy powrotu do dawnych praktyk komunistycznych. (…) Zawsze było u niego biblijne „Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” – wskazywał dziennikarz.
Gość „Aktualności dnia” zaznaczył, że treścią życia i posługi ks. prał. Lecha Lachowicza były słowa „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21), według których działał też błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko. Duchowny już teraz przez wielu kapłanów uznawany jest za wzór.
Całość rozmowy z red. Sławomirem Jagodzińskim jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



