Policyjna „Solidarność” rozczarowana efektami spotkania wybranych związków zawodowych z szefem MSWiA
Policyjna „Solidarność” rozczarowana jest efektami spotkania wybranych związków zawodowych z szefem MSWiA, Tomaszem Siemoniakiem. Związkowcy domagają się m.in. powiązania budżetu policji z PKB i 15 proc. podwyżki dla funkcjonariuszy.
Piątkowe rozmowy dotyczyły trudnej sytuacji w Policji. Niezadowolenie wśród funkcjonariuszy rośnie, zwłaszcza że związkowcy z policyjnej „Solidarności” nie zostali zaproszeni na spotkanie w resorcie.
Jesteśmy traktowani przez ministerstwo jak powietrze, bo jako jedyni głośno protestujemy – wskazał Jacek Łukasik, przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Rady Krajowej Policji NSZZ „Solidarność”.
– Skończył się czas na rozmowy, pisma. Policjanci i pracownicy policji chcą realnych zmian. Natomiast to, co odbyło się w piątek, jest dla nas markowaniem działań w celu poprawy sytuacji w policji, dlatego że ministerstwo po raz kolejny po spotkaniu ogłosiło, że musi dokonać jeszcze stosownych analiz. Z całym szacunkiem, ale takie mówienie odnośnie analiz, to słyszę już od grudnia zeszłego roku – od posłów, od pana wiceministra Mroczka i obecnie od ministra Siemoniaka. To niepoważne traktowanie nas, policjantów, pracowników policji. Jest to niepoważne traktowanie strony społecznej i gra na zwłokę – podkreślił Jacek Łukasik.
Wobec opieszałości ministerstwa od 9 października związkowcy prowadzą tzw. strajk włoski. Z kolei we wtorek ogłoszony zostanie kolejny etap akcji protestacyjnej.
Związkowcy domagają się m.in. powiązania budżetu policji z PKB i 15 proc. podwyżki dla funkcjonariuszy.
RIRM



