Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II można już zwiedzić wystawę ,,Wyszyński – Pater Patriae”

fot. Monika Tomaszek

Finisaż wystawy „Wyszyński. Pater Patriae” w Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu

W Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w Toruniu odbył się finisaż wystawy „Wyszyński. Pater Patriae”, zorganizowanej z okazji beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia.

Komunistyczna władza w Polsce chciała kontrolować wszystko, każdą dziedzinę życia społecznego i religijnego. Naród w tym czasie – jak wskazała dr hab. Sylwia Galij-Skarbińska – szczególnie potrzebował autorytetu. Autorytetu, który by jednoczył, który dawałby nadzieję na lepsze jutro.

– Takim autorytetem okazał się właśnie błogosławiony ks. kard. Wyszyński – zaznaczyła dr hab. Sylwia Galij-Skarbińska.

Ks. kard. Stefan Wyszyński był kapłanem, który w swoim życiu – jak sam mówił – wszystko postawił na Maryję.

– Był to człowiek, który przeprowadził nas, naród, a także polski Kościół przez czasy komunizmu. Można powiedzieć, że w tym czasie wiara się umocniła, wiara jeszcze bardziej wtopiła się w naszą tożsamość narodową – podkreślił historyk, prof. dr hab. Wojciech Polak.

To właśnie jemu w całości poświęcona została wystawa „Wyszyński. Pater Patriae”, która powstała z okazji beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia.  Przez trzy lata podróżowała po Polsce. Dotarła do Torunia. Od lipca można było ją zwiedzać w Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. Św. Jana Pawła II – to ostatnie miejsce jej ekspozycji.

– Opowiada o jego życiu, twórczości. Jest pewną refleksją i spojrzeniem artystycznym na jego działalność – tłumaczyła Julia Pronobis z Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II.

Do udziału w projekcie zaproszonych zostało 85 artystów z całej Polski, którzy są autorami 120 dzieł – obrazów, grafik, fotografii artystycznych i rzeźb. Inicjatorem i kustoszem wystawy była – dziś już świętej pamięci – prof. Mirosława Rochecka – mówił jej mąż, Kazimierz Rochecki.

– Cały pomysł i cała konstrukcja wystawy to jest jej dzieło – zaznaczył Kazimierz Rochecki.

Ekspozycja cieszyła się dużym zainteresowaniem.

– Odwiedziło ją ponad 4,5 tys. osób. Całkiem sporo, zważywszy, że jest to pierwsza wystawa czasowa w naszym muzeum – wskazała Julia Pronobis.

Finisaż wystawy odbył się w piątek. Zwieńczyło ją seminarium naukowe, w którym uczestniczyli artyści, profesorowie, a także ludzie nauki i sztuki, którzy z osobą Prymasa Tysiąclecia zetknęli się osobiście lub przez pryzmat badania jego biografii. Wydarzenie zakończyła projekcja filmu „Prorok” w reżyserii Michała Kondrata.

TV Trwam News

drukuj