fot. PAP/EPA

Ukraińcy kontynuują ofensywę na terenach Federacji Rosyjskiej

Ukraińskie wojsko kontynuuje ataki na obwody kurski, białogrodzki i woroneski w Rosji. Ukraina planuje również otwarcie korytarzy humanitarnych między obwodami sumskim i kurskim. Władze w Moskwie twierdzą, że powstrzymują ofensywę, ale pod kontrolą Ukrainy pozostaje już niemal tysiąc kilometrów kwadratowych terytorium Rosji.

Granica Rosji z Ukrainą stała się polem zaciętych walk. Około 11 tysięcy osób zostało ewakuowanych w okolicach Biełgorodu. Działania zbrojne kontynuowane są także w obwodach woroneskim i kurskim. Tam 74 miejscowości są pod kontrolą Ukrainy.

– Im bardziej rosyjska obecność wojskowa zostanie zniszczona na terenach przygranicznych, tym bliżej będzie pokoju dla naszego państwa i prawdziwego bezpieczeństwa – mówił Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.

Rosjanie rozpoczęli kontratak.

– Rosyjskie siły zbrojne nadal stawiają opór próbie inwazji na terytorium Federacji Rosyjskiej przez siły zbrojne Ukrainy. W ciągu dnia jednostki grupy Północnej i rezerwy podjęły działania. Rosyjskie samoloty i drony przeprowadziły ataki – powiedział Jarosław Jakimkin, szef centrum prasowego grupy Jednostki Północ.

Ataki przeprowadzono także na terytorium Ukrainy.

„Rosjanie wysłali nad Ukrainę 23 drony produkcji irańskiej typu Shahed oraz odpalili dwie lotnicze rakiety manewrujące Ch-59/69” – oznajmił gen. Mykoła Ołeszczuk, dowódca ukraińskich Sił Powietrznych.

W odpowiedzi Ukraina zaatakowała trzy lotniska wojskowe na terytorium Rosji.

„Pojawiły się informacje o ataku dronów na lotnisko wojskowe Sawaslejka w obwodzie niżnonowogrodzkim, z którego startują myśliwce MiG-31k” – wskazała Ukraińska Prawda.

Około tysiąc kilometrów kwadratowych Rosji pozostaje pod kontrolą Ukrainy.

– Ukraińska operacja w obwodzie kurskim stworzyła prawdziwy dylemat dla Władimira Putina – stwierdził Joe Biden, prezydent USA.

Agencja Bloomberga, powołując się na informacje przekazane przez osoby związane z Kremlem, przekazała, że rosyjskiej armii brakuje żołnierzy.

„Skala rosyjskich strat i niedostateczny poziom ich uzupełniania coraz bardziej utrudnia utrzymanie obecnej strategii powolnego wypracowywania kolejnych zdobyczy na Ukrainie […]. Nie ma już rozmów o podbijaniu Kijowa i innych miast, bo Rosji brakuje żołnierzy” – podała agencja Bloomberg.

Z tego powodu Rosja radykalnie zwiększyła wynagrodzenie dla rekrutów. Dodatki do podstawowej wypłaty proponują regionalne władze. W lipcu mer Moskwy obiecał 22 tysiące dolarów ochotnikom, którzy podpiszą kontrakty wojskowe. Władimir Putin również polecił podwojenie federalnej gratyfikacji. Specjaliści wskazują, że Rosja w ciągu roku, potrzebuje około 500 tysięcy osób, by uzupełnić straty osobowe.

TV Trwam News

drukuj