PAP/EPA

Strefa Gazy: Izrael wycofuje się z Chan Junus zostawiając po sobie dziesiątki ciał

Wojsko izraelskie zakończyło we wtorek tygodniową „operację” w Chan Junus na południu Strefy Gazy wymierzoną w pozostałych tam bojowników Hamasu. Do miasta wracają tysiące Palestyńczyków, ratownicy zbierają ciała ofiar. Zginęło ponad 250 osób – przekazały władze lokalne.

Palestyńscy cywile i ratownicy zbierają z ulic ciała ofiar i przewożą je samochodami i wozami do kostnic. Do miasta powracają tysiące osób, które wcześniej z niego uciekły i odkrywają, że wiele domów zostało zniszczonych – relacjonuje agencja Reutera.

Kierowane przez Hamas biuro medialne podało, że podczas ośmiodniowej ofensywy Izraela na miasto zginęło co najmniej 255 osób, a co najmniej 30 jest nadal uważanych za zaginionych.

Po wycofaniu się z Chan Junus izraelska armia nakazała ewakuację mieszkańcom obozu Burajdż w środkowej części Strefy Gazy. Izraelczycy rozpoczęli tam naloty, poprzedzające operację naziemną – poinformował Reuters. Według władz medycznych w jednym z ataków we wtorek zginęło 10 osób uciekających z tej miejscowości, a w innym cztery, które pozostały w Burajdży.

Wojna w Strefie Gazy trwa już blisko dziesięć miesięcy. Wybuchła po terrorystycznym ataku Hamasu na południe Izraela, w którym poniosło śmierć blisko 1200 osób, a 251 porwano. Część zakładników jest nadal przetrzymywanych. W Gazie zginęło już ponad 39,4 tys. osób. Duża część tego terytorium została zniszczona, a jego mieszkańcy borykają się z kryzysem humanitarnym na wielką skalę.

PAP

drukuj