Mec. Z. Bogucki: Oprócz tego, że Sejm X kadencji jest leniwy, to jest on też Sejmem neopraworządności, który z prawdziwą praworządnością, przestrzeganiem prawa nie ma nic wspólnego
Oprócz tego, że obecny Sejm jest leniwy, gdzie ideologia zastępuje konkretne rozwiązania związane z obronnością, bezpieczeństwem Polaków, rozwojem gospodarczym, to jest to też Sejm neopraworządności, która z prawdziwą praworządnością, przestrzeganiem prawa nie ma nic wspólnego – mówił mec. Zbigniew Bogucki, poseł PiS, były wojewoda zachodniopomorski w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.
Już od ponad siedmiu miesięcy trwa X kadencja Sejmu, która – jak uznali goście „Rozmów niedokończonych” – wnosi niewiele merytoryki, ale wiele emocji i dyskusji. Jednym z pierwszych wydarzeń, które była szeroko komentowane w przestrzeni medialnej, była sprawa siłowego przejęcia mediów publicznych.
– Mam negatywną ocenę nie tylko w stosunku do rządzących, ale w ogóle do prac parlamentu i jakości projektów ustaw, których jest generalnie dużo mniej, niż było to w latach poprzednich. Jest to statystycznie połowa z tego, jak pracował Sejm w poprzednich kadencjach, co praktycznie zostało zaproponowane i zostało wdrożone przez ten system dla Polaków. Z jednej strony jest łamanie konstytucji i praw, a z drugiej strony jest oszustwo wyborcze w stosunku do obywateli, a konkretnie wobec tego, czego oczekiwali w zakresie ich jakości życia – zaznaczył Jarosław Wieczorek.
Dodał, że Polacy oczekują przede wszystkim bezpieczeństwa i troskę o ich miejsce zamieszkania. Chodzi zarówno o bezpieczeństwo za naszą wschodnią granicą i toczącą się tam wojną, ale również zagrożenie suwerenności idące ze strony zachodniej.
– Tu się też zderzają dwie cywilizacje – jedna Roberta Schumana (Sługi Bożego), gdzie wartość poszczególnych narodów powinna mieć gigantyczne znaczenie w UE i ta druga Spinelliego która twierdzi, że taki czysty komunizm, unifikacja całej UE jako jednego państwa jest najlepszy i pod przywództwem obecnej Komisji Europejskiej, niestety, próbuje się to wdrażać – wyjaśnił polityk PiS.
Neopraworządność – jak stwierdził Zbigniew Bogucki – jest jednym z elementów, którym można scharakteryzować obecny Sejm.
– Oprócz tego, że obecny Sejm jest leniwy, gdzie ideologia zastępuje konkretne rozwiązania związane z obronnością, bezpieczeństwem Polaków, rozwojem gospodarczym, to jest to też Sejm neopraworządności, która z prawdziwą praworządnością, przestrzeganiem prawa nie ma nic wspólnego – podkreślił.
Jarosław Wieczorek zwrócił uwagę na kwestię mentalnego zarządzania państwem.
– Wydaje się, że lekceważenie podstaw legislacji i prawa jest widoczne i obywatele to również zauważają. To jest też zarządzanie „X-owe” czy Twitterowe, Facebookowe. Podawany jest komentarz premiera czy ministra sprawiedliwości i wokół tego rozgrywa się cała bańka przekazu medialnego, a następnie niezależnie od tego, jak jest zapisane w ustawie, jak należy to interpretować, po prostu wszyscy mają to realizować tak, jak oni uważają i myślą, i to także zostało zakomunikowane za pośrednictwem mediów społecznościowych – wyjaśnił.
– Są jednak w obecnym Sejmie światełka, które dają pewną nadzieję, jak chociażby głosowanie w sprawie aborcji, skandalicznego projektu pod względem legislacyjnym i formalnoprawnym, ale przede wszystkim pod względem jego zawartości merytorycznej, czyli możliwości zabijania dzieci do 12. tygodnia życia. Stało się coś, czego – można by powiedzieć – nikt się nie spodziewał. Zawiązała się swego rodzaju koalicja dla życia, czyli posłowie i posłanki PiS, ale także Konfederacji i znaczna część PSL głosowała przeciwko tym szkodliwym, barbarzyńskim rozwiązaniom. To pokazuje, że zawsze – nawet w takich trudnych sytuacjach – jest jakaś nadzieja i trzeba po prostu robić swoje – dodał mec. Zbigniew Bogucki.
Goście programu zostali zapytani czy ostatnie głosowanie w sprawie tzw. ustawy aborcyjnej jest początkiem zmian na polskiej scenie politycznej.
– Na podstawie ostatnich badań, które były robione przez rządowy ośrodek badań publicznych, można zaobserwować znaczny spadek zaufania do premiera Donalda Tuska oraz do całego rządu i realizowanych w tym obietnic wobec narodu (…). To pokazuje, że model oparty wyłącznie na kwestii fałszywej wendety czy antypisowskiego nastawienia w tej koalicji względem rządzenia jest już gdzieś u kresu. Zakładam, że nie jest to jakiś całkowity kres. Oni traktują to jako swoiste paliwo tematów zastępczych – wskazał Jarosław Wieczorek.
Naturalnym powinno być – jak zauważył poseł PiS – by każdy przywódca dbał o interesy swojego państwa. Jednak jeżeli patrzymy na brak kontynuowania kluczowych inwestycji dla Polski – stwierdził Jarosław Wieczorek – można mieć poważne wątpliwości, o jaki interes chodzi.
radiomaryja.pl



