fot. pixabay.com

Ukraińska grupa dywersyjna – działająca na zlecenie Rosji – odpowiada za podpalenia w Polsce i krajach bałtyckich

Ukraińskie służby zatrzymały grupę dywersyjną, która na zlecenie Rosji przygotowywała podpalenia w Polsce i krajach bałtyckich. Celem była m.in. hala towarowa przy ulicy Marywilskiej w Warszawie.

Ukraińskie służby specjalne zatrzymały trzech obywateli Ukrainy, którzy przeprowadzali – na zlecenie rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa – działania dywersyjne w krajach bałtyckich i Polsce.

Zatrzymani mieli przygotować i dokonać podpaleń obiektów infrastruktury cywilnej i krytycznej na Ukrainie, w Rzeczypospolitej Polskiej i krajach bałtyckich. Zleceniodawca wskazywał obiektów za pomocą aplikacji mobilnej. Wykonawcom obiecano nagrodę pieniężną za nielegalne działania. By potwierdzić to, co zrobili, musieli przesłać zdjęcia i filmy rejestrujące skutki podpalenia” – napisano w oświadczeniu Prokuratury Generalnej Ukrainy.

W komunikacie nie zostały wskazane konkretne obiekty, które były celem ukraińsko-rosyjskich dywersantów. Na specjalnej konferencji prasowej przedstawiono m.in. zdjęcia hali przy ulicy Marywilskiej w Warszawie, która spłonęła w maju tego roku. Podejrzani usłyszeli już zarzuty – grozi im za to dożywocie.

Są oskarżeni o popełnienie zdrady stanu, przygotowanie umyślnego zniszczenia cudzej własności poprzez podpalenie, wytwarzanie, wysyłanie i sprzedaż nielegalnie wyprodukowanych holograficznych elementów zabezpieczeń, a także fałszowanie i sprzedaż fałszywych dokumentów” – oznajmiono w oświadczeniu Prokuratury Generalnej Ukrainy.

Minionej nocy Rosjanie przeprowadzili zmasowany atak bezzałogowymi dronami Shahed. Na Ukrainie znów rozbrzmiały syreny alarmowe.

Ukraińska obrona powietrzna zestrzliła 25 z 38 maszyn. Trzy z nich wleciały na terytorium Rumunii. Dronów używa także ukraińskie wojsko. Po ataku na prom kolejowy w porcie Kawkaz, rosyjska armia wycofała swoje okręty z Morza Azowskiego.

TV Trwam News

drukuj