fot. PAP/Albert Zawada

[NASZ DZIENNIK] Instruktorzy nauczycieli z ideologicznej fundacji

Resort edukacji poinformował o zacieśnieniu współpracy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, która ma poprowadzić dla nauczycieli zajęcia z pierwszej pomocy. „Kursy dla nauczycieli będzie prowadziła fundacja promująca lewicową ideologię” – wskazuje Paulina Gajkowska na łamach „Naszego Dziennika”.

Od 1 września dzieci mają uczęszczać na lekcje, na których poznają zasady udzielania pierwszej pomocy. O ile nauka umiejętności ratowania życia jest ważna, o tyle obawy i poważne zastrzeżenia budzi wybór fundacji, której prezes manifestuje zdecydowanie lewicowe poglądy i organizuje wydarzenia, które wielu rodziców jednoznacznie uważa za demoralizujące młodzież. Szkolenia dla nauczycieli mają prowadzić „wykwalifikowani instruktorzy WOŚP”. Prezes fundacji Jerzy Owsiak poinformował, że do tej pory kurs ukończyło prawie 31 tysięcy nauczycieli, a „dzięki reakcji ministerstwa” od września fundacja „obligatoryjnie rusza z programem”. Czy oznacza to, że zajęcia dla nauczycieli będą obowiązkowe?

Pedagodzy i osoby zaangażowane w wychowanie i edukację nie kryją oburzenia decyzją MEN o szkoleniach organizowanych przez WOŚP.

– Odkąd „koalicja 13 grudnia” przejęła władzę, było oczywiste, że WOŚP wejdzie do szkół i będzie realizowała jakieś programy. Jerzy Owsiak wraz ze swoją fundacją jest beneficjentem obecnego układu i aktualny rząd nie ma zamiaru kryć się ze swoimi prawdziwymi zamiarami. Oni prą do realizacji swojego planu, który ma zupełnie zmienić młode pokolenie możliwie w jak najszybszym czasie – podnosi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty.

Na jakiej podstawie fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy została wybrana przez MEN do prowadzenia w szkołach zajęć z udzielania pierwszej pomocy? Na to pytanie nie uzyskaliśmy odpowiedzi z resortu edukacji.

– Należy zadać pytanie, w jakim trybie wybrano akurat tę fundację spośród wielu podmiotów, które prawdopodobnie byłyby bardziej kompetentne do realizacji tego zadania. Wybrano jednak organizację pozarządową, która słynie z ideologicznego przechyłu – zwraca uwagę Radosław Brzózka, szef gabinetu politycznego prof. Przemysława Czarnka, byłego szefa resortu oświaty.

Wydział Informacyjno-Prasowy MEN poinformował „Nasz Dziennik”, że: „Szkolenia dla nauczycieli z zakresu m.in. udzielania pierwszej pomocy organizuje m.in. Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na prośbę Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Ministerstwo Edukacji Narodowej zwróciło się – za pośrednictwem kuratorów oświaty – do dyrektorów szkół podstawowych, zachęcając szkoły do udziału w szkoleniach dla nauczycieli w ramach ogólnodostępnego i bezpłatnego programu edukacyjnego ’Ratujemy i Uczymy Ratować’”.

Nie wiadomo, jakie inne podmioty mają prowadzić szkolenie. Znamienne jest, że to właśnie tylko z Jerzym Owsiakiem wystąpiły szefowa resortu Barbara Nowacka i wiceminister Katarzyna Lubnauer na wspólnej konferencji prasowej, na której poinformowano o szkoleniach dla nauczycieli prowadzonych przez WOŚP. Nowacka podkreśliła, że MEN razem z WOŚP „zainaugurowało mocną współpracę”. Minister oświaty powiedziała, że bardzo się cieszy, iż „będzie widać namacalne dobro, które Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od wielu lat wnosi do Polski, i teraz będzie to jeszcze mocnej widać w szkołach”.

– Zachęcamy nauczycieli do dołączenia do działającego już od 18 lat programu WOŚP – dodała.

Poinformowała, że już w marcu MEN wysłało przez kuratoria prośbę, aby nauczyciele zgłaszali się do tego programu.

Obawy rodziców

Jak zauważa Radosław Brzózka, budzi to obawy z punktu widzenia merytorycznego u wszystkich osób, które troszczą się o jakość pracy wychowawczej, dydaktycznej szkoły.

– To musi również budzić obawy tych rodziców, którzy starannie pilnują, aby na żadne festiwale ani inne pseudocharytatywne działania tej fundacji swoich dzieci nie wysyłać. Natomiast minister Barbara Nowacka chce, by organizacja znana z hasła „Róbta, co chceta” weszła do każdej szkoły w Polsce i tam swoje zaangażowanie zaznaczyła – podkreśla rozmówca.

W jego przekonaniu należy się przyjrzeć, czy nauczyciele wbrew swoim przekonaniom nie będą poddawani presji, aby współpracować z podmiotem znanym z jednoznaczności ideologicznej, wrogości wobec cenionych przez Polaków wartości katolickich, zasad moralnych.

– To są kwestie, które na pewno muszą się spotkać z reakcją. A nauczyciele i rodzice powinni też mieć wsparcie w nas, w opinii publicznej, dlatego bardzo dobrze, że „Nasz Dziennik” tę sprawę podnosi – wskazuje Radosław Brzózka.

Lewicowy przekaz

O tym, że WOŚP kojarzy się jednoznacznie z lewicowym przekazem i zaangażowaniem politycznym prezesa fundacji, świadczy szereg działań i wypowiedzi Jerzego Owsiaka oraz nagłaśnianie wydarzeń (festiwale, koncerty), na których promowane były satanizm, wulgarne zachowania, a na scenę zapraszano polityków lewicy.

Jerzy Owsiak był gościem również na marszu Donalda Tuska zorganizowanym dwa tygodnie przed wyborami do parlamentu. Wyrażał też poparcie dla tzw. czarnych protestów. Wybór jego fundacji jako tej, która ma prowadzić szkolenia dla nauczycieli, nie jest więc przypadkiem.

– Rządzący chcą zmienić młodzież w narybek ideologicznego podboju Polski. Oni to już robią i jedną z dróg realizacji tego planu jest wskazanie WOŚP do organizacji zajęć. Oficjalnym celem jest nauka zasad pierwszej pomocy. Proszę jednak zobaczyć, co będzie dalszym skutkiem: WOŚP będzie obecna w szkołach, zetkną się z nią dzieci i dzięki temu fundacja ta zyska szansę dotarcia do wszystkich uczniów ze swoim ideologicznym programem, który przecież Owsiak od dawna promuje – ostrzega Barbara Nowak.

Wystarczy – jej zdaniem – przypomnieć, że przy okazji koncertów w Jarocinie pozwalał, po pierwsze, na inwazję ideologii neomarksistowskich, genderowych.

– Agresywne, wulgarne, a nawet satanistyczne zachowania i dodatkowo indoktrynacja polityków lewicy związanych z Platformą Obywatelską były jasnym sygnałem, jaki jest główny przekaz festiwali organizowanych przez fundację Owsiaka – alarmuje.

Zasadne wydaje się pytanie, dlaczego takich szkoleń ministerstwo nie powierzyło organizacji albo instytucji, która nie kojarzy się z ideologią.

– Do tej pory nauczyciele i szkoły współpracowały chociażby z Państwową Strażą Pożarną czy z jednostkami ratownictwa medycznego. Nauczyciele przysposobienia obronnego, które teraz nosi nazwę edukacja dla bezpieczeństwa, w ramach programu szkolnego uczyli pierwszej pomocy. Jak ja chodziłem do szkoły, to właśnie na przysposobieniu obronnym uczyliśmy się podstaw pierwszej pomocy: wiązania bandaży, resuscytacji, zachowania w sytuacjach zagrażających czyjemuś życiu oraz ratowania zdrowia i życia ludzkiego – wspomina Tomasz Rzymkowski, były wiceminister edukacji.

W jego opinii ministerstwo po raz kolejny pokazuje, że nie orientuje się zupełnie w sytuacji funkcjonowania polskiej szkoły.

– Wydaje się, że jest to po prostu wyrażenie wdzięczności Jerzemu Owsiakowi za to, że przez tyle lat atakował Prawo i Sprawiedliwość i prawą scenę polityczną. Telewizja Polska już w tym roku zaangażowała się ponownie w promocję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Udostępniono jej czas antenowy. Nauczyciele mają być szkoleni przez tę fundację. Obawiam się, że nie będzie to non profit. To naprawdę wygląda na spłatę długu wdzięczności wobec Owsiaka ze strony obecnej koalicji rządzącej – podsumowuje Tomasz Rzymkowski.

Obecnie trwa systemowy, polityczny i medialny atak na polityków Zjednoczonej Prawicy, że za ich rządów dotacje państwowe szły także do fundacji i organizacji katolickich czy prawicowych. Dziś „koalicja 13 grudnia” nie kryje, że w czasie jej kadencji strumień finansowy będzie płynął do lewicowych podmiotów. Natomiast działania w tym zakresie poprzedniego rządu są wyjątkowo zaciekle atakowane. Najbardziej brutalnym i dramatycznym przejawem tego jest nieludzkie przetrzymywanie w areszcie ks. Michała Olszewskiego. Zarzuty pod adresem kapłana opierają się m.in. na absurdalnych stwierdzeniach, że „nie miał doświadczenia” w prowadzeniu fundacji. Jak się okazuje, obecny rząd ceni doświadczenie takich osób jak Jerzy Owsiak i nie przeszkadza mu to, że WOŚP od lat dzieli Polaków.

Sieć kłamstw i manipulacji

– Uważam, że nie wykorzystaliśmy ogromnej szansy, jaka była za poprzednich rządów, aby jeszcze bardziej szerzyć dobro i kształtować ludzi. Daliśmy bardzo dużo możliwości działania drugiej stronie i teraz widzimy, jak oni to wykorzystują, mają ułatwioną drogę do ideologizacji społeczeństwa. Przez lata społeczeństwo karmione było narracją, że bez Jerzego Owsiaka służba zdrowia w Polsce sobie nie poradzi, bo dzięki niemu jest sprzęt w szpitalach. Niestety, nie mówi się, jakie przez lata Owsiak miał wsparcie polityczne i medialne. To jest bardzo misternie ułożona sieć kłamstw i manipulacji, którą duża część ludzi odbiera jako prawdę – stwierdza Barbara Nowak.

Paulina Gajkowska/„Nasz Dziennik”

drukuj