fot. pixabay.com

Dariusz Korneluk grozi prokuratorom postępowaniami dyscyplinarnymi, jeśli nie uznają jego bezprawnej nominacji na Prokuratora Krajowego

Szykuje się czystka w siłowo przejętej prokuraturze. Postępowania dyscyplinarne mogą zostać wszczęte wobec wszystkich prokuratorów, którzy nie uznają Dariusza Korneluka za Prokuratora Krajowego.

Dariusz Korneluk, który został bezprawnie powołany na stanowisko Prokuratora Krajowego, zamierza ukarać wszystkich prokuratorów, którzy nie uznają jego nominacji.

„W stosunku do takich prokuratorów powinny zostać wszczęte postępowania dyscyplinarne. Mogą się one zakończyć dyscyplinarką albo odmową wszczęcia postępowania. Ich efektem może być także skierowanie aktu oskarżenia do sądu po wcześniejszym uchyleniu immunitetu” – wskazał Dariusz Korneluk, wskazany na Prokuratora Krajowego, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Do zapowiedzi Dariusza Korneluka odniósł się zastępca Prokuratora Generalnego, prokurator Michał Ostrowski.

– Ten człowiek nie ma prawa wypowiadać się w imieniu prokuratury. Nie jest Prokuratorem Krajowym, nie jest nawet prokuratorem Prokuratury Krajowej. Wara od prokuratorów, panie Korneluk! – mówił prok. Michał Ostrowski.

Bezprawne przejęcie Prokuratury Krajowej rozpoczęło się w połowie stycznia. Minister sprawiedliwości, Adam Bodnar, odwołał wówczas Prokuratora Krajowego, Dariusza Barskiego, bez wymaganej opinii prezydenta. Następnie minister sprawiedliwości powołał tymczasowego Prokuratora Krajowego i bez żadnej podstawy prawnej rozpisał konkurs na już obsadzone stanowisko. Tu również nie została uwzględniona opinia prezydenta.

– Nie można tolerować sytuacji, kiedy najwyższe stanowisko wewnątrz Prokuratury Krajowej pełni człowiek, który został wadliwie powołany. To rodzi skutki i dla tej osoby, i dla całego organu, jak również dla wszystkich czynności – podkreśliła prof. Genowefa Grabowska, prawnik.

Bezprawne kierownictwo Prokuratury Krajowej przymusowo wycofuje z delegacji prokuratorów, którzy prowadzą sprawy od miesięcy lub lat. Często są to śledztwa dotyczące brutalnych zabójstw. Jednemu z zastępców Prokuratora Generalnego, prokuratorowi do spraw wojskowych, odebrano podstawowe wyposażenie i ochronę.

To generuje ryzyko przejęcia tajnych informacji w ręce obcych służb. Wiele śledztw utknęło w martwym punkcie – zaalarmował prokurator Michał Ostrowski, zastępca Prokuratora Generalnego.

– Chodzi tu o śledztwa związane z bezpieczeństwem państwa, z przejęciem mediów publicznych, związane z aferami gospodarczymi, śledztwa VAT-owskie. Tych spraw teraz nie ma w tej chwili w prokuraturze, bo są odbierane i przenoszone nie wiadomo gdzie i nie wiadomo komu – powiedział prokurator Michał Ostrowski.

Nieuzasadnione zwolnienia dyscyplinarne w prokuraturze mogą wywołać chaos prawny, w którym ostatecznie ucierpią sami obywatele – zwrócił uwagę były wiceminister sprawiedliwości, poseł Marcin Warchoł.

– Obywatele absolutnie nie zasługują na to, żeby w imię brutalnych porachunków politycznych dochodziło do uchylania po wielokroć wyroków czy cofania aktów oskarżenia, czy uniewinniania przestępców ze względów formalnych – podsumował Marcin Warchoł.

W związku z działaniami ministra Adama Bodnara w Prokuraturze Krajowej, zastępcy Prokuratora Generalnego złożyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przez niego przestępstwa.

TV Trwam News

drukuj