fot. PAP/EPA

Nie ustaje rzeź cywilów w Strefie Gazy

Konflikt pomiędzy Izraelem a Hamasem nie słabnie. Wciąż dochodzi do rozlewu niewinnej krwi. Z Cypru do Strefy Gazy przypłynie kolejny transport żywności.

We wtorek rozpoczęła się pierwsza misja humanitarna wysłana do Strefy Gazy morską z Cypru. Na holowanej przez statek barce zmierzającej do strefy działań wojennych znajdowało się ok. 200 ton mąki, ryżu i produktów białkowych. W czwartek przygotowywany został kolejny transport.

„Łódź będzie drugą, która wypłynie w ramach korytarza morskiego, jaki otworzyliśmy wraz z partnerami międzynarodowymi, aby Palestyńczycy mogli uzyskać jak największe wsparcie” – poinformowała na portalu X amerykańska organizacja pozarządowa World Central Kitchen, która jest organizatorem misji.

Na pokładzie drugiego statku znajduje się ok. 300 ton roślin strączkowych, tuńczyka w puszkach, warzyw, ryżu i mąki.

Tymczasem Izrael  nie ustaje w atakach. W czwartek – według informacji resortu zdrowia Strefy Gazy – Izrael przeprowadził nalot na centrum dystrybucji pomocy. W magazynie wybuchł pożar.

– Dawaliśmy ludziom pieluchy, mąkę i inne rzeczy, kiedy nagle zobaczyliśmy wystrzelone w naszą stronę rakiety. Kilku młodych mężczyzn zginęło, niektórzy zostali ranni. To nie jest obszar rakietowy ani miejsce oporu – mówił jeden ze świadków ataku.

Izraelskie wojsko – według medialnych doniesień – miało również otworzyć ogień do tłumu oczekującego na ciężarówki z pomocą humanitarną. Zginęło co najmniej 21 osób. Ponad 150 Palestyńczyków zostało rannych.

Hamas cały czas przetrzymuje zakładników. Administracja Benjamina Netanjahu utrzymuje, że w sprawie ich uwolnienia trwają negocjacje. Władze Izraela twierdzą, że terroryści w zamian stawiają „niedopuszczalne żądania”. Do tych tłumaczeń sceptycznie podchodzą rodziny więzionych osób.

– Jest umowa, którą możemy teraz zawrzeć, ale wygląda na to, że oni nie chcą tego zrobić i robią wszystko, aby tego nie zrobić – stwierdziła krewna jednej z takich osób.

W związku z tym Izraelczycy znów protestowali na ulicach Tel Awiwu.

Prawie dwa miesiące temu pojawiły się doniesienia, że 7 października, w ataku przeprowadzonym przez Hamas, uczestniczyli niektórzy pracownicy głównej agencji ONZ ds. pomocy Palestynie. W reakcji  Australia – wraz z kilkunastoma innymi państwami – zawiesiła jej finansowanie. Teraz Australia cofa tę decyzję – poinformowała minister spraw zagranicznych kraju, Penny Wong.

– Podstawową kwestią jest uznanie, że mamy dzieci i rodziny, które głodują i wraz ze społecznością międzynarodową jesteśmy w stanie im pomóc, a ponadto wiemy, iż agencja ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia pomocy osobom, które jej potrzebują – mówiła australijska polityk.

Niedawno w pewnym stopniu finansowanie agencji wznowiły także Szwecja, Kanada i Unia Europejska.

TV Trwam News

drukuj