fot. PAP/Tomasz Gzell

Fuzja Orlenu z Lotosem znów pod lupą

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport dotyczący fuzji Orlenu z Lotosem. Badał on między innymi jej przebieg, ale również proces sprzedaży części akcji Lotosu saudyjskiemu koncernowi naftowemu Saudi Aramco.

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport badający proces fuzji Orlenu z Lotosem. Badała ona sam proces, jak i podejmowane decyzje związane ze sprzedażą części akcji Lotosu koncernowi Saudi Aramco. NIK twierdzi, że wartość ta była zaniżona o 5 mld złotych. Z danych przytaczanych przez Daniela Obajtka na konferencji prasowej wynika, że w samej fuzji uczestniczyło blisko 200 ekspertów i nie była to decyzja jednoosobowa czy podejmowana z dnia na dzień. W procesie uczestniczyła także Komisja Europejska. Redaktor Wojciech Jakóbik, w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja wskazywał na zasadność rewidowania sprzedanych akcji.

 – Warto podkreślić, że chodziłoby o złą wycenę, a nie o samą zasadność procesu (…) i czy ta cena nie powinna być rewidowana w 2022 roku – ocenił.

Z drugiej strony wskazywał, że w obliczu wojny, jak i kryzysu energetycznego była to przyszłościowa transakcja, która zagwarantowała też pewne zabezpieczenie energetyczne i stabilność w dostawach surowców po wycofaniu z Polski rosyjskich paliw kopalnych.

Fuzja pozwala Orlenowi na więcej i z nią jest powiązana umowa z Saudi Aramco na dodatkowe dostawy ropy, które są szczególnie ważne po 2022 roku, kiedy słusznie zrezygnowaliśmy z rosyjskiej ropy. Warto pamiętać, że 45 proc. dostaw ropy do Polski pochodzi aktualnie z Arabii Saudyjskiej – zaznaczył red. naczelny portalu BiznesAlert.pl.

Zdaniem koalicji rządzącej spółka Orlen uczestnicząca w fuzji działała na niekorzyść państwa polskiego. Innego zdania jest poseł Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Kuźmiuk.

– Koncern Orlen w nowej powiększonej postaci to jest 12 proc. dochodów budżetowych. W tamtym roku ze wszystkich podatków Orlen wpłacił do polskiego budżetu 70 mld złotych. Dochody spółki wynosiły wówczas około 600 mld, więc jeżeli ktoś chce zburzyć tego rodzaju firmę, mam na myśli nowych rządzących, to strzela sobie nie tylko obydwa kolana, ale i prosto w głowę – akcentował polityk.  

Fuzja Orlenu z Lotosem zapobiegła konkurowaniu ze sobą dwóch firm, a powstały na przestrzeni lat koncern multienergetyczny jest gwarantem stabilności polskiej gospodarki.

TV Trwam News

drukuj