fot. PAP/Radek Pietruszka

M. Romanowski: Nie może być tak, że minister sprawiedliwości ingeruje w niezawisłość sędziowską, jak to robi teraz Adam Bodnar

Nowy minister sprawiedliwości jednoznacznie stanął na straży interesów starej kasty sędziowskiej, a nie obywateli. Nie może być tak, że minister sprawiedliwości ingeruje w niezawisłość sędziowską, jak to robi teraz Adam Bodnar. Mamy tak naprawdę do czynienia ze sporem o to, by uznać wyższość prawa międzynarodowego, w tym unijnego, nad prawem polskim i nad polską konstytucją. To jest bardzo niebezpieczne. To zapowiedź nowego rządu, która sprowadza się tak naprawdę do czyszczenia przedpola dla centralizacji Unii Europejskiej – podkreślał Marcin Romanowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister sprawiedliwości, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Adam Bodnar, nowy minister sprawiedliwości, podważa status konstytucyjnego organu, jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa. Swój stosunek wyraził w piśmie do koordynatorów ds. współpracy międzynarodowej w sprawach karnych i cywilnych.

– Nowy minister sprawiedliwości jednoznacznie stanął na straży interesów starej kasty sędziowskiej, a nie obywateli. Cenę za to już płaci społeczeństwo, zwykli Polacy, których miliony spraw sądowych będą być może teraz uchylane czy rozpatrywane od początku. Znamy takie przypadki. (…) Chociażby jest orzeczenie kasacyjne Sądu Najwyższego w sprawie pana Arabskiego, gdzie ze względów na obsadę sądu, który orzekał merytorycznie, Sąd Najwyższy złożony z paleo-sędziów – pozwolę użyć sobie tego określenia – uznał wątpliwości co do bezstronności. Jest to karygodne. Ci sędziowie chyba nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób zaprzeczają swojej misji jako bezstronnych sędziów. Łamią prawo i narażają się na odpowiedzialność dyscyplinarną na podstawie obecnego stanu prawnego – zwracał uwagę Marcin Romanowski.

Jak zauważył gość audycji, obywatele mogą obawiać się o unieważnianie ich rozstrzygnięć sądowych po 2017 roku.

– Jest tam taka sugestia czy zachęta, by bacznie przyglądać się i być może rewidować tego typu orzeczenia – nie z powodów merytorycznych, tylko z powodu obsady sędziowskiej, która miała miejsce przy wyrokowaniu. To jest wzywanie do anarchii już nie przez polityka opozycji, tylko przez sprawującego swój urząd ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. To jest rzeczywiście anarchia i bardzo niebezpieczny kierunek. (…) Minister powinien stać na straży praworządności i porządku publicznego, a nie zachęcać do tego, by ten porządek łamać. (…) Komuniści też w 1945-1946 roku nazywali się opozycją czy blokiem demokratycznym. To jest kompletne odwracanie pojęć – podkreślał były wiceminister sprawiedliwości.

Adam Bodnar w piśmie przytoczył szereg wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz orzeczenia polskiego Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Według nich KRS powoływana na mocy ustawy z 2017 roku „nie spełnia wymogów niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej”.

– To, co minister sprawiedliwości aktualnie robi, to jest dolewanie oliwy do ognia i narażanie się na odpowiedzialność. Będziemy oczywiście przyglądać się dalszym krokom, co za tym pójdzie, jeżeli chodzi o działanie ministerstwa. To jest stąpanie po bardzo kruchym lodzie. Na końcu tego gdzieś jest odpowiedzialność konstytucyjna przed Trybunałem Stanu. Nie może być tak, że minister sprawiedliwości ingeruje w niezawisłość sędziowską, jak to robi teraz Adam Bodnar. Jednocześnie podważa instytucje publiczne, bo (…) jest tam teza, że to nie Trybunał Konstytucyjny jest sądem ostatniego słowa, a polska konstytucja najwyższym aktem normatywnym obowiązującym na terenie Polski, tylko odwołuje się do prawa europejskiego i do zagranicznych trybunałów. To jest absolutnie sprzeczne z polską konstytucją – ocenił poseł PiS.

Zdaniem Marcina Romanowskiego takie decyzje nowego ministra sprawiedliwości wpisują się w rządową politykę uzależniania naszego kraju od Niemiec i od innych zachodnich krajów.

– To są próby rozpychania się w systemie prawnym i przyzwyczajania Polaków do spłacania zobowiązań w stosunku do mocodawców z Brukseli, aby pozbywać się elementów suwerenności, bo de facto jest to wyzbywanie się wpływu na rzeczywistość ze strony Polaków i instytucji przez nich wybranych. Niezależnie od tego, która opcja polityczna zgodnie z demokratycznymi decyzjami teraz rządzi, to jest torowanie drogi do tego, aby to nie Polacy decydowali o swoim ustroju, tylko obce instytucje – obce trybunały. Nawiązując do użytego swego czasu określenia pana Bodnara, że Polska jest oswojonym przez Niemców zwierzątkiem – zwierzątko aportuje swojemu panu. Trudno inaczej to określić – stwierdził gość audycji.

– Mamy tak naprawdę do czynienia ze sporem o to, by uznać wyższość prawa międzynarodowego, w tym unijnego, nad prawem polskim i nad polską konstytucją. To jest bardzo niebezpieczne. To zapowiedź nowego rządu, która sprowadza się tak naprawdę do czyszczenia przedpola dla centralizacji Unii Europejskiej – podsumował rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z Marcinem Romanowskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj