Donald Tusk spotkał się w Brukseli z przewodniczącą Komisji Europejskiej
Donald Tusk udał się do Brukseli na spotkanie z szefową Komisji Europejskiej. Przewodniczący PO rozmawiał z Ursulą von der Leyen m.in. o środkach z KPO. Przed wyborami Donald Tusk zadeklarował, że jeśli opozycja wygra, pieniądze od razu trafią do Polski.
Marzenie szefowej Komisji Europejskiej wyrażone na ubiegłorocznym posiedzeniu Europejskiej Partii Ludowej powoli się spełnia.
– Powodzenia mój przyjacielu. Pamiętaj Donaldzie, kiedy spotkamy się ponownie, zobaczymy ciebie – jak sam powiedziałeś – znów w roli premiera – mówiła Ursula von der Leyen na ubiegłorocznym posiedzeniu EPL.
Jeszcze nie w roli premiera, ale już z przekonaniem, że tak będzie, Donald Tusk udał się do Brukseli na rozmowy z Ursulą von der Leyen.
– Jestem tutaj, w siedzibie Komisji Europejskiej, aby przyspieszyć proces powrotu do pełnej obecności Polski w Unii Europejskiej – zaznaczył Donald Tusk.
Przewodniczący PO rozmawiał z szefową Komisji Europejskiej o bezpieczeństwie w UE, ochronie granicy z Białorusią, rozwoju gospodarki. Jednak najważniejszy temat to KPO. Przed wyborami Donald Tusk zadeklarował, że jeśli opozycja wygra, środki od razu trafią do Polski.
– Będziemy rozmawiać o postępach dotyczących Funduszu Odbudowy w Europie. Jestem pewna, że będziemy zgodni w wielu kwestiach – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej.
Glad to welcome @donaldtusk today.
The record turnout in the elections showed again how strongly attached Poles are to democracy.
We will discuss important issues in which the voice of Poland is crucial ↓
https://t.co/XJyGSCeJiv— Ursula von der Leyen (@vonderleyen) October 25, 2023
Bruksela uzależniała wypłatę środków od realizacji tzw. kamieni milowych. Wymusiła na rządzie Prawa i Sprawiedliwości zmiany w ustawie o Sądzie Najwyższym, które ostatecznie prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego.
Wizytę szefa PO skomentował premier Mateusz Morawiecki.
– Jeśli chodzi o wizytę pana Tuska w Brukseli, to obiecał, że już dzień po wyborach (…), jak tylko pojedzie do Brukseli, wszystko załatwi. Zobaczymy, z czym wróci za parę dni – mówił premier Mateusz Morawiecki.
Niewykluczone, że Komisja Europejska po zmianie władzy w Polsce zmieni wymagania stawiane wcześniej rządowi PiS. Ma taką formalną możliwość. Jeśli z niej skorzysta, będzie to potwierdzenie, że wcześniejsza blokada miała charakter polityczny i była wymierzona w rząd Zjednoczonej Prawicy.
TV Trwam News



