fot. s. Amata CSFN

Ewangelia na niedzielę: Dlaczego Jezus nazwał Piotra szatanem?

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: „Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie”. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”. Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania”.

(Mt 16, 21-27)

* * *

Jezus trzykrotnie zapowiada swoją mękę i zmartwychwstanie. Uczniowie słyszą tylko to, co trudne, a nie słyszą słów o zmartwychwstaniu. Ostatecznie jednak nie tylko zrozumieli, ale doświadczyli, co znaczy stracić życie z powodu Jezusa i odnaleźć je w wieczności. Uwierzyli, że cierpienie, choć trudne, u Boga ma głęboki sens. Na ten aspekt zwraca uwagę dyrektor Centrum Formacji Duchowej w Krakowie, ks. Krzysztof Wons, który w komentarzu do Ewangelii na niedzielę 3 września tłumaczy również, dlaczego Jezus nazwał św. Piotra szatanem.

  1. Zejdź mi z oczu, szatanie

Jezus ostro zareagował na „pocieszenia” Piotra. Przy czym trzeba pamiętać, że „szatan”, to nie wprost diabeł – zły duch, który jako pierwszy przychodzi nam na myśl, lecz ten, kto sprzeciwia się Bogu. Odpowiedź Jezusa można też przetłumaczyć jako upomnienie, przywołanie do porządku, dosłownie – „wróć się za mnie”, „idź za mną”. Jezus zwraca uwagę, że Piotr pomylił swoje miejsce i chce dyktować Jezusowi, jak ma wyglądać Jego droga, zamiast naśladować swojego Pana.

Czy widzę jakieś podobieństwo do Piotra w moich reakcjach, gdy nagle dotyka mnie cierpienie?

fot. s. Amata CSFN

  1. Nie myślisz o tym, co Boże

Mistrz wie, że inni uczniowie myślą podobnie, ale tylko Piotr powiedział głośno, co mu leżało na sercu. Mimo, że spotkała go nagana, odniósł wielki pożytek z tej konfrontacji – nie pozostał w swoim złudnym świecie, ale dał Jezusowi szansę, by Ten wyprostował jego wykrzywioną wizję.

A jaka jest moja wizja drogi za Jezusem?

fot. s. Amata CSFN

  1. Korzyść odniesie człowiek

Jezus walczy o nasze serca, by nie były kuszone do pozostawania w świecie tylko ludzkich ideałów, tylko ludzkiego myślenia. Trzeba zaprzeć się własnego wyobrażenia o pójściu za Nim. Nie „wyprzedzać” Go, by wskazać Mu drogę, ale dać Mu się poprowadzić.

To On jest naszą drogą!

Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów w Krakowie

drukuj