fot PAP/Adam Warżawa

Prof. W. Roszkowski: Prezydent Lech Kaczyński napiętnował odradzanie się ciągot imperialnych w Rosji, ale również w Niemczech

Prezydent Lech Kaczyński niezwykle odważnie, ale również rozważnie w obecności przedstawicieli dwóch państw, które rzeczywiście zaczęły te ciągoty wykazywać, napiętnował odradzanie się ciągot imperialnych w Rosji, ale również w Niemczech. Bo kanclerz Merkel, ściśle współpracując z Rosją, doprowadziła w gruncie rzeczy do tego, czego jesteśmy świadkami na Wschodzie. Współpraca niemiecko-rosyjska pomogła sfinansować wojnę na Ukrainie. (…) To był w gruncie rzeczy interes niemiecko-rosyjski ponad głowami Polski, a Tusk był tego symbolem – mówił prof. Wojciech Roszkowski, historyk, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja, nawiązując do obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

84 lata temu doszło do niemieckiej agresji na państwo polskie. W audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja nawiązano do obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej, w których wzięli udział: śp. prezydent Lech Kaczyński, Donald Tusk – ówczesny premier Polski, Angela Merkel – kanclerz Niemiec oraz Władimir Putin – ówczesny premier Federacji Rosyjskiej.

– W 70. rocznicę na Westerplatte pojawiły się główne postacie w jakiś sposób symbolizujące Polskę, Niemcy i Rosję. Obrazek, kiedy siedzi premier Tusk, siedzi ówczesny premier Putin i kanclerz Merkel oraz przemawia prezydent Kaczyński, wydaje się mieć znaczenie niezwykle symboliczne. To nie było tylko tak, że spotkali się przywódcy dwóch państw, które w jakiś sposób czują się spadkobiercami historii niemieckiej i rosyjskiej (…). Ale spotkali się również przedstawiciele władz polskich, którzy wykazali tak odmienny stosunek do tamtej przeszłości – zauważył prof. Wojciech Roszkowski.

Zdaniem gościa Radia Maryja wymowa wydarzeń II wojny światowej podczas obchodów 70. rocznicy jej wybuchu „była porażająca”.

– Putin w gruncie rzeczy zupełnie pominął kwestię współpracy niemiecko-sowieckiej. (…) Premier [Donald Tusk – przyp. red.], jak gdyby starając się przypodobać kanclerz Merkel i Putinowi, przeszedł trochę do porządku dziennego. Zaokrąglał historię. Starał się nie powiedzieć niczego, co by naprawdę odnosiło się do tragedii 1939 roku i w ogóle do II wojny światowej w Polsce. Na tym tle prezydent Lech Kaczyński niezwykle odważnie, ale również rozważnie w obecności przedstawicieli dwóch państw, które rzeczywiście zaczęły te ciągoty wykazywać, napiętnował odradzanie się ciągot imperialnych w Rosji, ale również w Niemczech. Bo kanclerz Merkel, ściśle współpracując z Rosją, doprowadziła w gruncie rzeczy do tego, czego jesteśmy świadkami na Wschodzie. Współpraca niemiecko-rosyjska pomogła sfinansować wojnę na Ukrainie – zaznaczył historyk.

Prof. Wojciech Roszkowski powiedział, że należy podkreślić odmienność postaw prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Donalda Tuska podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej.     

– [Donald Tusk – przyp. red.] starał się ulokować Polskę w tzw. unii z obydwoma naszymi rywalami. (…) Chodziło o to, że Niemcy oddają strefę wpływów na wschód od Polski, a Rosja będzie pomagała Niemcom zdobyć wpływy we wschodniej flance Unii Europejskiej. To był w gruncie rzeczy interes niemiecko-rosyjski ponad głowami Polski, a Tusk był tego symbolem. Podczas gdy prezydent Kaczyński wyraźnie akcentował, przypominając tragedię 1939 roku i skutki fatalnych dążeń imperialnych III Rzeszy i ZSSR, oraz przywołał współczesne niebezpieczeństwa obydwu imperializmów. Bronił interesu Polski do suwerenności – przypomniał gość „Aktualności dnia”.

We wrześniu ubiegłego roku opublikowany został raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej. W dokumencie szkody oszacowano na ponad 6 bilionów złotych. Polska ponownie domaga się od Niemiec wypłaty odszkodowań wojennych.

– Pojednanie polsko-niemieckie jest dzisiaj trudniejsze, dlatego że Niemcy jednak bardzo wyraźnie wykazują ciągoty do przejścia do porządku dziennego z historią, ze świętowaniem tragedii wojny bez konkretnych szczegółów. Starają się maksymalnie ominąć problem tego, że decyzja Hitlera o rozpoczęciu wojny kosztowała Polskę gigantyczne straty, które zostały wyliczone w raporcie rządowym. (…) Przez dwa-trzy pokolenia Polacy cierpieli system, który był niesuwerenny, wasalny, marnotrawny i ogłupiający. (…) Piętno komunizmu na społeczeństwie polskim nadal jest bardzo silne i ono – być może w malejącym stopniu – przechodzi z pokolenia na pokolenie – dodał profesor.    

Całą rozmowę z prof. Wojciechem Roszkowskim można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj