Trwa debata nt. odbudowy Ukrainy po wojnie
Na Ukrainie wciąż trwają zacięte walki. Pomimo trudnej sytuacji na froncie trwa już debata o odbudowie tego kraju po zakończonej wojnie.
Odbudowa Ukrainy po wojnie to temat, którym zajęli się uczestnicy dwudniowej konferencji, zorganizowanej w Londynie. Podczas tego wydarzenia z ust przedstawicieli zarówno rządów, jak i sektora prywatnego padło wiele deklaracji wsparcia, szczególnie finansowego.
– Jestem pewien, że w najbliższym czasie, po tej konferencji, zgodnie z wynikami tej konferencji, zbierzemy wszystkie potrzebne pieniądze i zainwestujemy je na potrzeby szybkiego odbudowy Ukrainy – mówił premier Ukrainy, Denys Szmyhal, który uczestniczył w wydarzeniu.
Rosja tymczasem zadaje Ukrainie kolejne straty. W nocnym ostrzale Doniecka ucierpiały dwie osoby.
– Rakieta przeleciała obok nas, okna zostały wybite, kobieta została ranna – relacjonował mieszkaniec Doniecka.
Dronami kamikadze rosyjskie siły zaatakowały także m.in. Odessę. Trzy udało się zestrzelić – poinformowały władze regionu.
„Jeden dron trafił w pomieszczenie magazynowe. Pożar sprawnie zlikwidowano. Ludzie nie ucierpieli – zaznaczył Serhij Bratczuk, przedstawiciel władz Odessy.
Najcięższe walki trwają na odcinkach łymańskim, bachmuckim, awdijiwskim i marjińskim. Minionej doby, jak poinformowały Siły Zbrojne Ukrainy, doszło tam do ponad 40 strać. Władimir Putin tymczasem znów straszy bronią nuklearną.
– Systemy powietrzne i morskie strategicznych sił nuklearnych są wdrażane ściśle według planu – podkreślił Władimir Putin.
Elementem tego planu ma być scenariusz szeroko zakrojonego ataku terrorystycznego na Zaporoską Elektrownię Atomową – ataku z emisją promieniowania – przekazał prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, powołując się na służby wywiadowcze kraju.
– Nigdy i nigdzie nie powinno być żadnych ataków terrorystycznych na elektrownie jądrowe. Tym razem nie powinno być tak jak z Kachowką – świat został ostrzeżony, więc świat może i musi działać – przekonywał Wołodymyr Zełenski.
Do tych doniesień na swoim profilu na Twitterze odniósł się doradca prezydenta Ukrainy, Mychajło Podolak.
„To, czy Kreml zdecyduje się dziś na realizację tego scenariusza, zależy wyłącznie od reakcji globalnego świata. Należy zdefiniować czerwone linie. Konsekwencje muszą zostać ogłoszone. Nie jutro. Dzisiaj” – napisał na Twitterze Mychajło Podolak.
Tymczasem – jak poinformowały media, powołując się na władze okupacyjne – armia ukraińska ostrzelała most łączący okupowaną część obwodu chersońskiego z kontrolowanym przez Rosjan Krymem. Kijów tych doniesień nie potwierdził.
TV Trwam News



