fot. https://pixabay.com/

Niemcy: Zieloni domagają się wyższych opłat za podróże prywatnymi odrzutowcami. W ubiegłym roku odnotowano rekordową liczbę takich lotów

W ubiegłym roku kontrola ruchu lotniczego odnotowała rekordową liczbę 94 tysięcy prywatnych lotów startujących w Niemczech. Zieloni w Bundestagu domagają się wyższych kosztów lotów prywatnymi odrzutowcami, które przynoszą „szkody dla zdrowia, klimatu i środowiska”.

„Za loty prywatnych odrzutowców płaci ogół społeczeństwa – poprzez infrastrukturę, z której korzystają, a przede wszystkim poprzez szkody dla zdrowia, klimatu i środowiska” – powiedział rzecznik ds. polityki transportowej partii, Stefan Gelbhaar, gazecie „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”.

Wskazał, że obciążenia te muszą zostać zminimalizowane i mogą zostać zrekompensowane, na przykład wyższymi opłatami lotniskowymi.

W ubiegłym roku kontrola ruchu lotniczego odnotowała rekordową liczbę 94 tysięcy prywatnych lotów startujących w Niemczech. Prawie trzy czwarte lotów, które odbyły się w Niemczech, było krótszych niż 500 kilometrów. Najczęściej wybieranymi trasami były Hamburg-Sylt lub Berlin-Monachium.

„W przypadku dłuższych lotów zdecydowanie najczęstszym celem była Majorka” – wskazał portal tygodnika „Spiegel”.

Niemcy – według analizy zleconej przez organizację ekologiczną Greenpeace – są trzecim krajem z największą liczbą prywatnych lotów w Europie.

Na szczeblu europejskim Austria, Francja i Holandia wzywają do zaostrzenia przepisów dotyczących prywatnych odrzutowców. Emitują one nadmierne ilości szkodliwego dla klimatu dwutlenku węgla w przeliczeniu na osobę i dlatego są słusznie krytykowane – stwierdzono kilka dni temu w liście ministerstw środowiska, transportu i infrastruktury trzech krajów do Komisji Europejskiej. Austriacka minister środowiska, Leonore Gewessler, mówiła o „hobby superbogatych” – przypomina „Spiegel”.

PAP

drukuj