fot. PAP/Radek Pietruszka

A. Macierewicz w TV Trwam: TVN jest broniony przez portal Onet oraz inne media

Bardzo bym chciał dołączyć swój podpis do protestu KRRiT. To, co opublikował TVN24, jest manipulacją, kłamstwem i dezinformacją. Nie ma co do tego wątpliwości. Co więcej, skierowanie protestu do KRRiT jest o tyle słuszne, że prawo polskie zabrania dziennikarzom, mediom kłamać.  Zabrania przekazywać nieprawdziwe informacje. Dziennikarze nie dokonali podstawowych działań analitycznych – powiedział Antoni Macierewicz, poseł Prawa i Sprawiedliwości, marszałek senior Sejmu, były minister obrony narodowej, w czwartkowym felietonie z cyklu „Głos Polski” na antenie TV Trwam.

W ostatnim czasie mamy do czynienia z narastającym atakiem portalu Onet i stacji TVN na o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, Radio Maryja, „Nasz Dziennik” oraz TV Trwam, którzy zaprotestowali przeciwko atakowi na św. Jana Pawła II. [czytaj więcej]

To jest szokujące, że TVN jest broniony przez portal Onet oraz inne media – zaznaczył Antoni Macierewicz.

Co takiego jest niedopuszczalne ze strony Radia Maryja i społeczeństwa polskiego, które solidaryzuje się z protestem, jaki złożono do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji? – pytał poseł PiS.

Bardzo bym chciał dołączyć swój podpis do protestu KRRiT. To, co opublikował TVN24, jest manipulacją, kłamstwem i dezinformacją. Nie ma co do tego wątpliwości. Co więcej, skierowanie protestu do KRRiT jest o tyle słuszne, że prawo polskie zabrania dziennikarzom i mediom kłamać.  Zabrania przekazywać nieprawdziwe informacje. Dziennikarze nie dokonali podstawowych działań analitycznych. Nie zanalizowali dezinformacji tajnych współpracowników atakujących księży. Nie sprawdzili, czy są inne w tej sprawie wiadomości. Po prostu nie przeprowadzili żadnej uczciwej analizy – zauważył marszałek senior Sejmu.

Okazuje się, że nie można zabronić kłamstw, ataków na św. Jana Pawła II, na polskość, na księży, kościół katolicki, na katolicyzm – zwrócił uwagę Antoni Macierewicz.

– To jest rzecz szokująca i trzeba sobie zdać sprawę, że w żadnym wypadku nie możemy wyrazić na to zgody.  Materiał TVN24 jest fałszywy. Zostało to udowodnione przez solidnych historyków. (…) Jest fundamentalna różnica między donosami tajnych współpracowników i oficjalnymi administracyjnymi decyzjami np. na podstawie podpisów i stwierdzenia przez daną osobę, że jest tajnym współpracownikiem. To są dwa zupełnie inne materiały, które różnie muszą być oceniane i weryfikowane. To jest podstawowe pytanie: Czy mamy do czynienia z szerszym atakiem na polskość i media, których właścicielami są Niemcy, są gotowi dzisiaj – gdy Polska broni całej Europy – atakować nas, osłabić, rozbić, podzielić? – pytał Antoni Macierewicz.

radiomaryja.pl

drukuj