PAP/Marcin Gadomski

Trwa polityczna walka o głosy wyborców

Trwa prekampania przed jesiennymi wyborami do parlamentu. Prawo i Sprawiedliwości przypomina inwestycje lokalne i walczy o trzecią kadencję. Opozycja z kolei kończy dyskusję o wspólnej liście. Siły chce połączyć dopiero po wyborach, by stworzyć liberalno-lewicowy rząd. 

Najważniejszą polityczną informacją minionego tygodnia jest połączenie sił na jesienne wybory parlamentarne najstarszej i najmłodszej partii.

– Po długich rozmowach podjęliśmy wspólnie z Polskim Stronnictwem Ludowym decyzję o wspólnym starcie w nadchodzących wyborach parlamentarnych – informuje przewodniczący Polski 2050, Szymon Hołownia.

Polska 2050 i PSL wystawią w wyborach jedną listę. Miejsca na niej podzielone będą po równo, tak samo jak subwencje. Kampanie poprowadzą jednak dwa sztaby, co już widać. Ludowcy skupiają się na głosach wsi.

– Trwa prekampania, dlatego każdego tygodnia będziemy w całej Polsce, żeby jak najwięcej osób przekonać do nas, do wizji bezpieczeństwa Polski opartego o bezpieczeństwo żywnościowe – zapowiada prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wspólny start Polski 2050 i PSL zamyka temat jednej listy całej opozycji, o którą od miesięcy apelował Donald Tusk. Partie opozycyjne chcą jednak stworzyć po wyborach wspólny rząd. Lewica już teraz chce dać wyborcom jednoznaczny sygnał w tej sprawie.

– Chcemy i prosimy opozycję (…) o to, by podpisać wcześniej czy później pakt o współpracy po wyborach – mówi wicemarszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty z Lewicy.

Mimo długiego weekendu majowego partie prowadzą prekampanie. Premier Mateusz Morawiecki odwiedza mniejsze miejscowości.

„Tym wszystkim, którzy już robią sobie zapasy kiełbasek i grzeją grille, życzę wspaniałego wypoczynku i rodzinnego czasu” – życzy premier Mateusz Morawiecki.

Platforma Obywatelska wykorzystuje majówkę i zakupy, na które ruszyli Polacy, do atakowania rządzących.

– Wielka szkoda, że premier Morawiecki nie powiedział, ile to będzie kosztować, jaką drożyznę PiS zafundował Polakom na weekend majowy – wskazuje poseł Jakub Rutnicki z Koalicji Obywatelskiej.

O niemal 15-procentową inflację i wysokie ceny paliw oskarżają Zjednoczoną Prawicę; szefa Orlenu, Daniela Obajtka, i prezesa Narodowego Banku Polskiego, prof. Adama Glapińskiego. Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość ostatni tydzień poświęciło na spotkania z wyborcami i przypominaniu inwestycji w Polsce lokalnej. W sobotę wizytę w województwie świętokrzyskim złożył prezes Jarosław Kaczyński.

– Polska małych miast i wsi jest terenem w wielkiej mierze zapomnianym. To, co myśmy uczynili, to sobie przypomnieliśmy, ale nie w słowach, lecz w czynach – mówił Jarosław Kaczyński.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki odwiedził kilkanaście miejscowości w województwach mazowieckim, łódzkim i warmińsko-mazurskim. Chwalił się inwestycjami w lokalną infrastrukturę – w drogi, przedszkola i żłobki.

– Nie ma miejscowości za małych na inwestycje. Są tylko czasami za mali albo zbyt mało dojrzali politycy, żeby to zrozumieć – wskazał szef rządu.

Premier Morawiecki zapowiedział dwudniową debatę z udziałem ekspertów. Jej efektem ma być program wyborczy Prawa i Sprawiedliwości na jesienne wybory.

TV Trwam News

 

drukuj