fot. pixabay.com

Negocjacje z Brukselą

Europoseł Adam Bielan nie ma wątpliwości, że po przyszłorocznych wyborach nie będzie już żadnych przeszkód, by wypłacić Polsce środki z Krajowego Planu Odbudowy. Polityk Partii Republikańskiej jest zwolennikiem elastycznego podejścia w rozmowach z Brukselą.

Adam Bielan zdaje sobie sprawę, że to Komisja Europejska chce zwarcia z polskim rządem i dąży do niego w pełni świadomie.

– Komisja Europejska wyraźnie chce wpłynąć na wynik wyborczy. Chce pomóc opozycji. Po wyborach to nie będzie miało sensu – powiedział europoseł.

Wybory parlamentarne zaplanowano na jesień przyszłego roku. Do tego czasu Polska może nie otrzymać środków z KPO. Adam Bielan – jak sam przyznał – jest zwolennikiem bardziej elastycznego podejścia, gdy mowa o negocjacjach na linii Warszawa – Bruksela. Jednak w całym obozie władzy zdania są podzielone. Wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Arkadiusz Mularczyk, miał dla przykładu zastrzeżenia do resortu sprawiedliwości, że ten za rzadko rozmawiał z urzędnikami Komisji. Obecnie negocjacje w sprawie KPO prowadzi nowy minister ds. europejskich, Szymon Szynkowski vel Sęk.

– Na pewno po wyborach przyszłorocznych środki zostaną odblokowane, ale w naszym interesie jest, żeby spróbować odblokować je wcześniej. Nawet jeżeli szanse są niewielkie, to uważam, że warto spróbować – zaznaczył polityk Adam Bielan.

W celu osiągnięcia kompromisu z Brukselą prezes PiS-u, Jarosław Kaczyński, nie wykluczył kolejnych zmian w sądownictwie.

TV Trwam News

drukuj