fot. PAP/Grzegorz Hawałej

G. Schröder może pozostać w partii SPD, mimo swojego zaangażowania na rzecz firm z Rosji

O pozostaniu b. kanclerza Niemiec, Gerharda Schrödera w partii SPD zadecydowało poniedziałkowe orzeczenie komisji arbitrażowej podokręgu SPD w Hanowerze. Wykluczenia Gerharda Schrödera z szeregów partii domagała się część socjaldemokratów. Główne zarzuty dotyczyły związków b. kanclerza z Kremlem, które pozostają aktualne, mimo agresji Rosji na Ukrainę.

Komisja arbitrażowa uznała jednak, że były kanclerz nie naruszył zasad partyjnych. Nie ma tym samym podstaw do udzielenia mu nagany czy wydalenia z ugrupowania.

Zdzisław Krasnodębski, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, podkreślił, że SPD jest jedną z najbardziej prorosyjskich partii w Europie. Ponadto – jak zaznaczył polityk – sympatyków Rosji w Niemczech jest znacznie więcej m.in. z powodu narastania kryzysu energetycznego.

Gerhard Schröder jest po prostu nieco bardziej szczery, niż inni politycy i nie chce ulegać modzie. Jest to związane z faktem, że nie jest on czynnym politykiem z wiekiem, charakterem i arogancją. Nie wykluczałbym, ponieważ mnożą się głosy, że dojdzie do porozumienia, że Rosja chciałaby zawieszenia broni, że Gerhard Schröder zostanie ogłoszony zbawcą pokoju i zbawcą ojczyzny, bo załatwi przed zimą (tak bardzo potrzebny gospodarce niemieckiej i obywatelom niemieckim) gaz z Rosji – wskazał europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

W ostatnim tygodniu Gerhard Schröder ponownie wzburzył opinię publiczną na świecie jednym z wywiadów, w którym przekonywał m.in., że Władimir Putin jest gotowy do negocjacji.

 RIRM

drukuj