fot. https://twitter.com/KGPSP

PSP: polscy policjanci i strażacy wrócili do domu z akcji gaszenia pożaru w Czechach

Policyjny śmigłowiec z policjantami i strażakami, którzy brali udział w akcji gaszenia pożaru w rezerwacie Czeska Szwajcaria, wylądował w niedzielę na lotnisku Warszawa-Babice – poinformował rzecznik PSP, bryg. Karol Kierzkowski.

https://twitter.com/KGPSP/status/1553741319838777346

https://twitter.com/KGPSP/status/1553735568676327427

Polską grupę ratowniczą powitali zastępca Komendanta Głównego Policji, nadinsp. Paweł Dobrodziej, oraz zastępca Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, nadbrygadier Adam Konieczny – przekazały na swoich profilach na Twitterze KGP oraz PSP.

„Jesteśmy dumni z naszych funkcjonariuszy, którzy wykazali się ogromnym profesjonalizmem, a za swoją fachowość są cenieni na całym świecie” – wskazano na Twitterze Komendy Głównej Policji.

https://twitter.com/MSWiA_GOV_PL/status/1553744222502666241

https://twitter.com/ABartkowiak_PSP/status/1553413568137203712

W sobotę polska grupa ratownicza złożona z policjantów i strażaków zakończyła działania w Republice Czeskiej. Podczas pięciu dni działań załoga wykonała 16 lotów, spędziła 39 godzin w powietrzu. Zrzucono na płonące lasy 1,467 milion litrów wody, czyli 1467 ton. Podczas całej misji dokonano 489 zrzutów wody.

Polscy ratownicy wylecieli we wtorek po południu z Warszawy policyjnym śmigłowcem S-70i Black Hawk. Maszyna jest wyposażona w specjalny zbiornik na wodę – tzw. bambi bucket o pojemności około 3 tys. litrów.

Pożar w parku narodowym zauważono w ubiegłą niedzielę, szybko objął obszar o powierzchni ponad 1000 hektarów, w tym trudno dostępne tereny.

Według ostatnich informacji strażakom udało się opanować ogień na tyle, że odwołana została ewakuacja z zagrożonej przez płomienie miejscowości Vysoka Lipa.

Na miejscu pożaru pozostaje 750 strażaków i około 300 sztuk sprzętu gaśniczego. W rejonie pożaru w niedzielę, po porannych mgłach, podjęte zostało gaszenie z powietrza. W akcji uczestniczy pięć samolotów: trzy czeskie i dwa szwedzkie. Od 9 rano latają także śmigłowce. Na miejscu są dwie maszyny słowackie i cztery czeskie.

PAP

drukuj