By Paweł Mazurek - Sent to OTRS for secretary of Jacek Ozdoba, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=83972980

[TYLKO U NAS] J. Ozdoba: Nie możemy doprowadzać do tego, że Polacy będą ponosić większe koszty życia z tytułu polityki europejskiej

Dzisiaj rozmowa o tym, że w okresie przejściowym ma być stosowany gaz, wydaje się być absolutnie oderwana od rzeczywistości, kiedy cała Europa obserwuje gigantyczne koszty gazu z tytułu elementu szantażu, jaki stosują Rosjanie. To nie jest związane z racjonalną gospodarką – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba (Solidarna Polska). Odniósł się też do innych kwestii związanych z ochroną środowiska, przede wszystkim do założeń Zielonego Ładu, które poskutkują zwiększeniem kosztów życia w Polsce.

Choć wojna ukraińsko-rosyjska powoduje destabilizację energetyczną w Europie, to Unia Europejska nie może wyciągnąć wniosków z zaistniałej sytuacji. Wciąż forsowany jest Europejski Zielony Ład, który zakłada radykalną dekarbonizację energetyki, co w wielu krajach UE, takich jak Polska, przyczyni się jedynie do pogłębienia kryzysu energetycznego. W sobotę do Polski przyjeżdża Frans Timmermans, aby rozmawiać o transformacji energetycznej.

– W ramach Green Dealu, czyli tej „zielonej” transformacji mamy elementy związane z utratą suwerenności przez kraje europejskie. Dzisiaj rozmowa o tym, że w okresie przejściowym ma być stosowany gaz, wydaje się być absolutnie oderwana od rzeczywistości, kiedy cała Europa obserwuje gigantyczne koszty gazu z tytułu elementu szantażu, jaki stosują Rosjanie czy też wyłączania dostaw gazu do niektórych krajów. To nie jest związane z racjonalną gospodarką. To nie jest relacja pomiędzy światem biznesu, tylko relacja między biznesem czy krajami a bandytami – mówił Jacek Ozdoba.

Wiceminister klimatu i środowiska wskazał, że w przypadku Polski „zakręcenie kurka” przez Rosję nie przyniosło tragicznych skutków, bowiem nasz kraj był przygotowany na taką ewentualność. Niepokoi natomiast obecna w UE tendencja polegająca na dążeniu do zastępowania elektrowni węglowych i atomowych blokami gazowymi oraz odnawialnymi źródłami energii. Propagatorami takich rozwiązań są przede wszystkim Niemcy.

– Pamiętajmy, że odnawialne źródła energii są dobrym rozwiązaniem, ale to jest uzupełnienie do miksu energetycznego dlatego, że nie zawsze świeci słońce, nie zawsze mamy odpowiednią siłę wiatru, żeby odpowiednio napędzić te odnawialne źródła energii, czyli nie daje to stabilnych źródeł.  Węgiel, gaz i atom to jedyna możliwość, jeśli chodzi o funkcjonowanie w podstawie – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

Podkreślił, że węgiel z punktu widzenia Komisji Europejskiej jest zły, gaz ma funkcjonować jedynie w okresie przejściowym (zresztą jest zależny od rosyjskich manipulacji rynkowych), a energii atomowej nie ma do tej pory w Polsce.

– Poza tym pamiętajmy o propozycji „Fit for 55”, która zakłada, że polska rodzina zapłaci ponad 256 tys. zł, a 64 tys. zł każdy z nas. Jeśli dzisiaj padają tego typu propozycje, to mam wrażenie, że są po prostu oderwane od rzeczywistości – wskazał wiceszef resortu klimatu i środowiska.

W związku z Europejskim Zielonym Ładem obywatele zostaną też obciążeni nowym podatkiem od pojazdów spalinowych. Zobowiązanie rządu do wprowadzenia takiej opłaty zawarte jest w tzw. kamieniach milowych.

– Nie jestem zachwycony tą propozycją. Jestem raczej rozczarowany niektórymi propozycjami, ale dopóki nie będzie to skonsultowane w szerszym gronie polityków Solidarnej Polski, nie chciałbym zero-jedynkowo oceniać tego typu rozwiązań. Na pewno nie możemy doprowadzać do tego, że Polacy będą ponosić większe koszty życia z tytułu polityki europejskiej, która ma na celu, jak rozumiem, wyłączenie pojazdów spalinowych z ruchu, a przestawienie wszystkich na pojazdy elektryczne. Po pierwsze, to gigantyczne koszty dla tych, którzy chcieliby takie samochody kupić, a poza tym mowa o przebudowie całego państwa – infrastruktury, stacji, sieci energetycznych – zwrócił uwagę rozmówca Radia Maryja.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska i tak podejmuje liczne działania w kwestii ochrony środowiska. Ostatnio wprowadzono m.in. nowy system kaucyjny mający przysłużyć się recyklingowi. Teraz zwrot opakowania – butelki szklanej, plastikowej czy też puszki – będzie możliwy bez okazania paragonu w każdym punkcie, gdzie sprzedawany jest tego typu produkt. Wiceminister wyraził nadzieję, że ograniczy to śmiecenie w lasach państwowych, na sprzątanie których wydawane są rocznie dziesiątki milionów złotych.

– Plagą jest wyrzucanie opakowań, szczególnie po alkoholu, takich jak „małpki”, co powoduje, że musimy to sprzątać, wydając duże środki finansowe. Mam nadzieję, że te opakowania po prostu będą wracać, nie będziemy mieli efektu zaśmiecania miejsc publicznych, lasów, pól, a system – widać z badań – cieszy się ogromną popularnością, szczególnie w krajach europejskich. Polacy chcą tego systemu – zaznaczył Jacek Ozdoba.

Solidarna Polska chce także dyskusji nad kwestią wysokich cen węgla i wsparcia dla indywidualnych odbiorców surowca.

– Nie wyobrażamy sobie sytuacji, żeby polski rząd nie zareagował na wysokie ceny. Po pierwsze, mamy zakontraktowane już w tej chwili umowy, o czym mówiła pani minister Moskwa. Teraz potrzebna jest dbałość, żeby te ceny nie szły do góry. Pan minister Ziobro wczoraj mówił, że wszystkie nieprawidłowości będą weryfikowane – wskazał wiceszef resortu klimatu i środowiska.

Oznacza to karanie osób, które w sposób nieuczciwy będą chciały zarobić na tej sytuacji.

Całość rozmowy jest dostępna [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj