fot. PAP/Rafał Guz/twitter.com/AngelikaBorys

Polacy wyrażają solidarność z rodakami przebywającymi w białoruskich więzieniach

Polacy solidaryzują się z uwięzionymi na Białorusi rodakami. Wyrazem tego była m.in. wczorajsza akcja „Kolęda dla Andżeliki i Andrzeja”.

Od 9 miesięcy znajdują się w areszcie. Nasi rodacy: Andżelika Borys i Andrzej Poczobut – bo o nich mowa – doświadczają na własnej skórze, czym jest reżim Alaksandra Łukaszenki.

– Z własnego doświadczenia wiem, jakie nieludzkie warunki panują w więzieniach na Białorusi. Spędziłam dwa miesiące w trzech więzieniach, przeszłam 3 więzienia – mówiła Maria Cieszkowska ze Związku Polaków na Białorusi. 

Reżim, przetrzymując Polaków, posługuje się kłamstwem i manipulacją.

– Bo jeżeli osoba, która organizuje święto Kaziuków, święto będące na tych ziemiach od wieków, dostaje zarzuty z art. 130 KK Białorusi, mówiącego o gloryfikowaniu nazizmu, trudno mówić tutaj o racjonalności i argumentach reżimu białoruskiego, które uzasadniałyby wielomiesięczne więzienie naszych rodaków i te zarzuty, które mogą skutkować nawet 12 latami więzienia lub łagrów – zwrócił uwagę Jan Dziedziczak, pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą.

Wczoraj po raz kolejny z przetrzymywanymi w białoruskim więzieniu liderami Związku Polaków na Białorusi solidaryzowali się nasi rodacy.

– To jest gest solidarności z Polakami, którzy na Białorusi walczą o swoje prawa, o swoją tożsamość. My tu, w Polsce, cieszymy się wolnością i życzymy im tego – powiedział Zdzisław Panasewicz, uczestnik akcji „Kolęda dla Andżeliki i Andrzeja”. [czytaj więcej] 

To przedświąteczne spotkanie miało szczególny charakter. Solidarni z Andżeliką Borys i Andrzejem Poczobutem chcą być wszyscy, bez względu na barwy polityczne.

– Święta Bożego Narodzenia – jak wiadomo – spędzamy rodzinnie, spędzamy w gronie przyjaciół, we wspólnocie, a Andżelika Borys i Andrzej Poczobut będą je spędzać w samotności w więzieniu. Gest przytulenia, objęcia ich pamięcią, naszą czułością, troskliwością jest szczególnie ważny, żeby nie czuli się sami – wskazał Robert Tyszkiewicz, poseł KO.

O solidarność z Andżeliką Borys i Andrzejem Poczobutem apeluje minister Jan Dziedziczak.

– Chciałbym zaproponować wszystkim, abyśmy w naszych polskich rodzinach, patrząc na tradycyjne puste miejsce przy stole wigilijnym, myśleli, łączyli się modlitewnie z Andżeliką Borys i Andrzejem Poczobutem – mówił Jan Dziedziczak.

Obok wsparcia modlitewnego minister Jan Dziedziczak zachęcał do udziału w akcji robienia zdjęć tradycyjnego pustego miejsca przy naszych wigilijnych stołach oraz podpisywania bożonarodzeniowych kartek, które następnie trafią do uwiezionych Polaków. Szczegóły [tutaj].

 

TV Trwam News

drukuj