Polski Holding Spożywczy
Już wkrótce w Polsce powstanie państwowa sieć sklepów spożywczych. Szefowie resortów rolnictwa i aktywów państwowych podpisali umowę o współpracy przy tworzeniu holdingu spożywczego.
Do tej pory rolnik nie miał wpływu na to, po ile będzie kupowany od niego dany produkt i na jakich zasadach. Podpisana umowa ma to zmienić – podkreślał wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.
– Mam nadzieję, że holding spożywczy będzie przynosił efekty dla rolnictwa. Oczekiwanie rolników na tego typu przedsięwzięcie jest duże. Bardzo często mamy do czynienia ze zmowami cenowymi i z przewagą kontraktową, więc ten holding będzie próbował łamać te zmowy. Będzie też reprezentował interesy rolników – powiedział Henryk Kowalczyk wicepremier i minister rolnictwa i rozwoju wsi.
Holding ma być spółką zbudowaną na bazie Krajowej Spółki Cukrowej.
Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych, zapowiedział, że kontrolę nad nim sprawować będzie państwo.
– Państwo, jako czynnik, który będzie aktywnie w tym uczestniczył. Państwowy podmiot, spowoduje – i jestem o tym absolutnie przekonany – że ta gra rynkowa będzie dużo bardziej uczciwa. Będziemy mogli też powiedzieć, że polski rolnik jest tutaj chroniony przez polskie państwo – poinformował wicepremier Jacek Sasin.
W skład holdingu mają wejść różne spółki.
Rolnicy do pomysłu podchodzą sceptycznie.
– Zaczynam tego nie rozumieć. To musi być holding zarządzany biznesowo, na normalnych zasadach ekonomicznych, a rolnicy muszą być udziałowcami. Jeżeli rolnicy nie będą udziałowcami przedsiębiorstw rolnych i holdingu, to nie mamy o czym mówić. Jak możemy rozmawiać o uczciwej cenie? Niby jest od tego Elewarr, są spółki kupujące jabłka, warzywa i kto teraz ma wyłożyć pieniądze? Czy Krajowa Spółka Cukrownicza, która dołoży do tych źle zarządzanych stadnin i wielu innych przedsiębiorstw rolnych – ocenił Zbigniew Grajoszek, rolnik.
Przekazywane środki muszą być umiejętnie gospodarowane, w przeciwnym razie problemy stworzy także UE – zwrócił uwagę Janusz Gargała, ekspert ds. rolnictwa.
– Problem może być innego rodzaju, ponieważ są to pieniądze publiczne, czyli z budżetu państwa. Wspieranie holdingu państwowego musi być umiejętnie przeprowadzone, żeby – mówiąc brutalnie – UE się do tego nie przyczepiła, bo przecież mamy już takie doświadczenia – wskazał Janusz Gargała.
Jeszcze nie wiadomo, kiedy dokładnie państwowe sieci sklepów spożywczych rozpoczną działalność. Szefowie resortów zapewnili, że proces ich tworzenia zacznie się od razu po tym, jak dopełnione zostaną wszelkie formalności.
TV Trwam News



