Co dalej ze „102”?
W najbliższych dniach minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak ma
spotkać się z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem. Tematem rozmowy ma
być m.in. przyszłość samolotu Tu-154 o numerze burtowym 102.
Resort obrony chce pozbyć się maszyny, o ile nie będzie ona już potrzebna
śledczym. Jak poinformował rzecznik MON Jacek Sońta, rozmowa ma dotyczyć przede
wszystkim przyszłości prokuratury wojskowej. Wśród prawników nie brakuje opinii,
że oddzielny pion wojskowy prokuratury nie jest potrzebny w warunkach ustroju
demokratycznego, cywilnej kontroli nad wojskiem i armii zawodowej. Taki pogląd
zdaje się podzielać także Seremet, szczególnie po konflikcie z naczelnym
prokuratorem wojskowym i aferze z postrzałem prokuratora Mikołaja Przybyła.
Wśród wojskowych przeważa jednak opinia o konieczności zachowania wydzielonej
formacji śledczej ze względu na specyfikę spraw wojskowych i kwestie ochrony
tajemnicy.
Jednak Sońta nie wykluczył także rozmowy na temat jedynego polskiego Tu-154,
jaki pozostał po katastrofie smoleńskiej. Po rozformowaniu specpułku został on
uznany za zbędny dla sił zbrojnych i przekazany Agencji Mienia Wojskowego. Pod
koniec 2011 r. prokuratura prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej
poinformowała, że biegli chcą jeszcze korzystać z samolotu przy badaniach. Od
tamtej pory samolot pozostaje do ich dyspozycji. Wcześniej eksperymenty na
bliźniaczo podobnym do rozbitego w Smoleńsku samolocie wykonywała komisja
Millera. Maszyna, wyprodukowana w 1990 r., wróciła z remontu w Samarze we
wrześniu 2010 r., a jej resurs przedłużono o kolejnych sześć lat. Poza
prokuratorami zainteresowanie wykorzystaniem tupolewa wyrażają także chcący
podjąć badania naukowe nad katastrofą naukowcy.
– Jesteśmy na etapie przygotowywania oferty handlowej, czekamy na zielone
światło od MON – powiedziała rzecznik Agencji Małgorzata Golińska. W kwietniu
MON przewidywało, że wystawienie samolotu na sprzedaż będzie możliwe jeszcze w
pierwszym półroczu. Wiceminister Marcin Idzik zwracał uwagę, że utrzymywanie
samolotu, by udostępniać go biegłym, wymaga bieżącej obsługi maszyny, co wiąże
się z kosztami. AMW optymistycznie zapatrywała się na perspektywy sprzedaży
samolotu, który jest w dobrym stanie technicznym. Tupolew zostanie wystawiony na
sprzedaż jako mienie niewojskowe, którym obrót nie wymaga specjalnej koncesji.
36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego został rozwiązany z początkiem tego
roku. Powołana na jego miejsce 1. Baza Lotnictwa Transportowego posiada tylko
śmigłowce. Do obsługi dalszych podróży uprawnione podmioty korzystają z dwóch
samolotów wynajętych linii EuroLOT lub z wojskowych samolotów transportowych.
Piotr Falkowski
